Philippe Gilbert przyznał, że brak zaproszenia dla Omega Pharma-Lotto na Tour of Qatar i Tour of Oman utrudnią mu przygotowania do Kuurne-Bruksela-Kuurne. Belg zamierzał rozpocząć sezon startów właśnie na Półwyspie Arabskim.

„To dosyć irytujące. Chciałem tam pojechać, można popracować w tych dwóch wyścigach nad szybkością, a tymczasem muszę inaczej rozwiązać ten punkt przygotowań. Myślę, że wina leży po dwóch stronach: zespołu i organizatorów”, powiedział Gilbert.

Gilbert aktualnie trenuje na Majorce i rozpocznie sezon w Challenge Mallorca. Zaniem jednak pojawi się na Majorce zamierza potrenować jeszcze w Monako. Gilbert przyznaje, że do czasu startów w kwietniu w ważnych dla niego klasykach odbuduje swoją formę i zakończy trening sprinterski.

W marcu, Gilbert prawdopodobnie pojedzie w Tirreno-Adriatico, jak sam mówi – jeszcze nie zdecydował się, ale włoski wyścig pozwoli mu się lepiej przygotować do Milan-San Remo, w którym zamierza wystąpić.

„W Paryż-Nicea wziąłem udział już siedmiokrotnie, bez większych sukcesów, więc powinienem coś zmienić w moim planie na sezon, dlatego też pewnie raczej pojadę do Włoch”, tłumaczy Belg.

Do Francji Glibert pojedzie w lipcu, pojawi się na trasie Wielkiej Pętli. Planem minium jest wygranie dwóch etapów w TdF, Belg przyznaje, że etapy w pierwszym tygodniu pasują do jego sposobu jazdy i właśnie wtedy zamierza realizować swoje zamierzenia.

“Trasa w pierwszym tygodniu bardzo mi pasuje. Chciałbym wygrać etap z finiszem pod górę, taki, który kończy się jak Mur de Bretagne. Czuję się dobrze na takich finiszach. Chcę wygrać etap, jak również założyć na siebie żółtą koszulkę. Po tym, będę pomagać Andre Greipelowi, a także Jurgenowi Van Den Broeck“, powiedział na zakończenie Gilbert.

Galopente

Foto: www.corvospro.com