Franco Pellizotti grozi pozwem UCI, chce otrzymać odszkodowanie za utratę zarobków i za straty moralne z powodu nieprawidłowego działania paszportów biologicznych. Włoch zamierza zgłosić sprawę do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu.

Włoch został pozbawiony możliwości startu w Giro, po tym jak został zawieszony w maju ubiegłego roku. Zawodnik Liquigasu został oczyszczony z zarzutów w połowie października 2010 roku przez włoski Komitet Olimpijski. Pellizotti dogadał się z zespołem Moviestar, ale UCI oświadczyło, że może odwołać się od orzeczenia włoskich władz, a to może spowodować spore opóźnienie w powrocie Włocha do profesjonalnego ścigania się.

Według Gazzetta dello Sport Pellizotti przedstawił wstępny wniosek o odszkodowanie w wysokości 200.000 Euro na pokrycie kosztów prawnych i straty moralne, które poniósł. Gazzetta sugeruje, że kwota ta może wzrosnąć do 800 tysięcy, jeśli Pellizotti’emu zostaną wypłacone utracone zarobki z 2010 roku.

Gazzetta informuje, że adwokat Pellizotti’ego, Rocco Taminelli zaproponował zmniejszenie kwoty odszkodowania, jeśli UCI nie zdecyduje się na odwołanie do CAS. Jednakże rzecznik UCI, Enrico Carpani dał do zrozumienia, że nie ma możliwości zawarcia ugody, UCI stanie w obronie paszportów biologicznych. UCI ma do 13 stycznia zdecydować czy złoży odwołanie do CAS. Carpani zaprzeczył sugestiom jakoby UCI wywierała presję na kluby by nie podpisywały kontraktu z Włochem.

„Jeśli Liquigas nie odnowi z nim umowy, a inne zespoły nie zaoferowały mu kontraktu, jedyną osobą odpowiedzialną za taki stan rzeczy jest prawdopodobnie sam Pellizotti. Teoria  jakoby stało się to za sprawą UCI jest absurdalna”, powiedział Carpani.

Galopente

Foto: www.corvospro.com