Danilo Di Luca, publicznie wyznał przed publicznością składającą się z 500 studentów, że stosował praktyki nielegalnego dopingu, podkreślając jednocześnie że wyciągnął wnioski z popełnionych błędów i jest gotowy na powrót w 2011 roku.

Zhańbiony Włoch, wystąpił na konferencji zorganizowanej przez włoskiego księdza Marco Pozzę, która nosiła nazwę “Mam marzenie: opowiem ci o tym”.

Pozza, jako młodzieniec ścigał się z Filippo Pozzato. Niedawno, przypadkowo w pociągu spotkał adwokata Di Luci, właśnie to doprowadziło do publicznej spowiedzi włoskiego kolarza.

Włoch był zamieszany w długą serię kontroli w trakcie swojej kariery i został “zbanowany” na dwa lata, w lecie 2009 r. po pozytywnym wyniku testu na CERA podczas Giro d’Italia, gdy zajął drugie miejsce w klasyfikacji generalnej, tuż za Denisem Menchovem.

Jednak jego zakaz został zredukowany do zaledwie dziewięciu miesięcy po tym, jak ujawnił jego dopingową przeszłość włoskiej policji.

“Nie ważne jak spadniesz, ale jak wrócisz na szczyt“, powiedział Di Luca powiedział podczas spotkania, cytuje Gazzetta dello Sport.

Dlaczego to zrobiłem? To jest dobre pytanie. Kiedy obracasz się w pewnym systemie, to ciężko z niego wyjść i automatycznie popełniasz błędy. Jednak powiedziałem wszystko sędziemu Robertiemu i w pewien sposób wyzwoliło mnie to. Opowiadałem o sobie oraz tłumaczyłem jak działa system dopingu “.

Foto: www.corvospro.com