Franco Pellizotti czeka na ostateczne rozwiązanie sprawy związanej z podejrzeniem o doping, zanim zdecyduje się na podpisanie kontraktu.

Agent Franca Pellizotti’ego, Alex Carera zaprzeczył, jakoby włoski zawodnik był bliski podpisania umowy z zespołem Movistar. Carera oświadczył, że wszelkie decyzje w sprawie przyszłości zawodnika zostaną podjęte po ostatecznym werdykcie w sprawie jego naruszenia zasad programu paszportów biologicznych.

„Jestem umówiony z Franco na piątek, ale nie podejmiemy jeszcze decyzji w sprawie podpisania ewentualnego kontraktu. Zdecydowaliśmy się poczekać, aż cała sytuacja zostanie rozwiązana i mam nadzieję, że Franco będzie całkowicie oczyszczony z zarzutów. To z pewnością spowoduje, że będzie mógł podpisać o wiele lepszy kontrakt, niż gdyby podpisał umowę już teraz”, powiedział Carera.

UCI zwróciła się do Włoskiego Związku Kolarskiego o zawieszenie Pellizotti’ego kilka dni przed tegorocznym Giro d’Italia, ze względu na zmiany wartości jego krwi. Przez co nie znalazł się w kadrze Liquigas-Doimo na Giro oraz nie uczestniczył w żadnym wyścigu do końca sezonu 2010.

Dopiero 21 października został oczyszczony z zarzutów przez włoski sąd antydopingowy (TNA). UCI ma zamiar wystosować odwołanie od wyroku do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu (CAS).

Kilka zespołów zgłosiło się do Pellizotti’ego z propozycjami kontraktów, m.in. Movistar, Team Sky, Acqua & Sapone i Liquigas. Wydaje się, że najrozsądniejszym miejscem dla Włocha będzie Movistar. „Dla Franco najistotniejsze wyścigi rozpoczynają się w połowie sezonu, więc możemy czekać z podpisaniem kontraktu, on nie musi mięć drużyny od początku sezonu. Priorytetem jest zakończenie sprawy o rzekomy doping”, powiedział Carera.

Galopente

Foto: www.corvospro.com