Liquigas-Cannondale zakończyło swoje pierwsze oficjalne spotkanie nowego zespołu na sezon 2011.r, które odbyło się w Dolomitach, a dokładniej w ośrodku narciarskim w miejscowości Moena, na Passo San Pellegrino.

Włoski zespół tradycyjnie spotkał się na swoim zimowym obozie, który potrwał cztery dni. Celem tego spotkania było głównie układanie kalendarza startów dla poszczególnych zawodników, nie obyło się również bez marszobiegów po śniegu. Już trzeci rok z rzędu, włoska ekipa ProTeam buduje w ten sposób ducha nowej drużyny. W końcu widok Ivana Bassoa i Vincenzo Niballego na rakietach śnieżnych czy sankach nie należy do codzienności.

To również szansa dla zawodników, którzy doszli do ekipy zastępując Daniele Bennatiego, Romana Kreuzigera czy Francesco Chicciego. Do drużyny Macieja Bodnara, Macieja Paterskiego i Sylwestra Szmyda dołączyli Amerykanie: Ted King i Timothy Duggan, Australijczyk Cameron Wurf i Niemiec, Dominik Nerz.

“Najważniejszym celem pozostają trzy Grand Toury: Giro di Italia, Tour de France i Vuelta a España”, powiedział Roberto Amadio dla Gazzetta dello Sport.

Basso powiedział w ubiegłym tygodniu, że w przyszłym sezonie planuje odpuścić Giro 2011, a w zamian skupić się na Tour de France. Natomiast Nibali ma walczyć o swój drugi sukces w wielkim wyścigu. Po hiszpańskiej Vuelcie, czas na Giro.

Podczas gdy zespół udowodnił swoją siłę w najbardziej prestiżowych etapówkach w tym roku, Liquigas nie zapomina o klasykach gdzie rządzić ma młodzież: 20-letni Słowak Peter Sagan i 23-letni Włoch, Daniel Oss. Nie małą rolę w tych wyścigach odegrają z pewnością Maciej Bodnar i Maciej Paterski, którzy pokazali już w ubiegłym sezonie, że dobrze czują się w tego typu wyścigach.

Foto: www.corvospro.com