Jakob Fuglsang powiedział, że wciąż nie jest pewien czy poprowadzi Luksemburg Pro Cycling Project w przyszłorocznym Giro d’Italia. Młody Duńczyk jest na razie pewien, że opuszcza Saxo Bank w 2011 roku.

Dyrektor sportowy, nowej drużyny braci Schleck – Luca Guercilena powiedział wczoraj dla La Gazzetta dello Sport, że zarówno Fuglsang jak i Frank Schleck mogą odgrywać pierwsze skrzypce we włoskim wyścigu, ale podkreślił, że decyzja w sprawie Duńczyka nie została jeszcze podjęta.

“Początkowym pomysłem na Giro miało być to, że ja będę liderem drużyny, jednak to były tylko plany i spekulacje”, wyjaśnia Fuglsang dla Ekstra Bladet.Nie wiem czy to już zostało ustalone, ponieważ Giro może okazać się zbyt trudne w perspektywie mojego występu w Tourze”.

Fuglsang był cenionym pomocnikiem braci Schleck kiedy wszyscy występowali w Saxo Banku i spodziewa się, że nadal będzie pełnić podobną rolę w lipcu, tym razem dla nowych barw. Jednak nadal największym priorytetem ma być pomoc Andy`emu Schleckowi, podczas Tour de France.

“Ścigam się w nowym zespole, który sprawia, że Tour de France będzie jeszcze bardziej istotne”, powiedział. “Andy ma szansę na wygraną, więc byłby to dla mnie wielki wstyd, gdybym nie zapewnił mu maksymalnego wsparcia”.

W swoim ostatnim sezonie z Saxo Bank, osiągnął kilka imponujących wyników, w tym trzecie miejsce w Tour de Suisse i czwarte w Giro di Lombardia. 25-latek przyznaje, że jego apetyt rośnie w miarę jedzenia.

“Nie wiem jak to będzie w tym sezonie”, powiedział. “Oczywiście że chcę być w 100 procentach gotowy na Tour de France i pomóc Andy`emu w wygranej, ale też chcę się wykazać sam i sprawdzić się jako lider”.