Xavier Tondo zajmuje świetną pozycję po jedenastu etapach Vuelty a Espana. Jego forma stała pod znakiem zapytania, po tym jak w sierpniu, w Tour de Pologne złamał obojczyk. Jak widać kontuzja nie wpłynęła na kondycję Hiszpana.

„To nie jest dla mnie zaskoczenie, czułem się dobrze, więc stąd też moja dobra jazda. Będąc w dobrej dyspozycji, mogę pomóc mojemu liderowi, Carlosowi Sastre”, powiedział Tondo, przed staretem do dzisiejszego etapu. Hiszpan ma przewagę ponad minuty na Carlosem Sastre, ale jak sam mówi, jego zadaniem jest pomoc liderowi i tym założeniom pozostaje wierny, mimo, że od przyszłego sezonu obaj będą się ścigać już innych zespołach (Sastre – Geod, Tondo – Moviestar).

„Nie ma innej opcji, jestem tu po to by pracować dla Carlosa Sastre. Poza tym nie mam obaw przed jazdą na lidera przez trzy tygodnie, takie jest moje zadanie i to bez znaczenia, kto w jakiej drużynie będzie jeździć w przyszłym sezonie. Obecny sezon się jeszcze nie skończył i trzeba zadbać by tegoroczne cele zostały zrealizowane. Chcę ukończyć ten wielki Tour, w Giro jechałem dobrze, z czego byłem zadowolony, ale niestety choroba mnie dopadła i musiałem się wycofać. Myślę, że Vuelta pozwoli mi również pokazać się z dobrej strony moim nowym pracodawcom”, dodaje Tondo.

Przed rozpoczęciem Wyścigu Dookoła Hiszpanii, młodzieńczy sen Xaviera Tondo spełnił się – podpisał dwuletni kontrakt z ekipą Euzebio Unzue, Movistar. Ekipa Moviestar jest następcą legendarnego zespołu – Banesto Team, w której jeździł Miguel Indurain, idol młodego Tondo. Nazwa zespołu zmieniała się w ciągu ostatnich kilkunastu lat, w przyszłym sezonie zniknie Caisse d’Epargne, a pojawi się w jej miejsce ekipa Movistar. Z zespołu odszedł Luis Leon Sanchez (w przyszłym sezonie jeździć będzie w Rabobanku), ale mimo wszystko team Unzue będzie mieć nadal silny skład.

Galopente