Belg, Yannick Eijssen został nowym liderem wyścigu Tour de l’Avenir po wygranej na pierwszym etapie górskim z metą na Col du Beal na skraju Masywu Centralnego. Drugie miejsce dla Kolumbijczyka, Darwina Atapumy. Trzeci był wymieniany przez nas jako jeden z faworytów, Amerykanin Andrew Talansky.

Trzeci etap wyścigu prowadził z Saint-Pourçain-sur-Sioule na Col du Béal (157km). Od startu bardzo aktywni byli Francuzi, którzy pracowali na swojego lidera Thomasa Bonnina, który na co dzień ściga się w ekipie Albi Velo Sport, z trzema Polakami (Zbigniewem Gucwa, Adrianem Kurkiem oraz Grzegorzem Kwiatkowskim).

Mocne tempo nadawane przez Francuzów wykorzystał jednak Belg, Yannick Eijssen, który po pięknym ataku na ostatnim podjeździe samotnie przekroczył linię mety z przewagą 21 sekund nad Atapumą oraz Talanskym. Wymieniany jako faworyt do zwycięstwa w wyścigu Bonnin zajął 7. miejsce ze stratą 1 minuty i 8 sekund.

Polacy poniżej oczekiwań, najlepiej wypadł Adrian Honkisz który zajął 26. miejsce z 5 minutową stratą.

W klasyfikacji generalnej na prowadzenie wyszedł Eijssen. Drugi ze stratą 17 sekund jest Jarlinson Pantano Gomez z Kolumbi, trzecie miejsce zajmuje Holender, Tom Jelte Slagter z 54 sekundami straty do Belga. Adrian Honkisz jest 26. Paweł Poljański 27.

Etap 4. z Ambert do Vals-les-Bains -183 km, stworzony raczej dla ucieczki. Pofałdowana pierwsza część etapu, ostatnie kilkadziesiąt kilometrów prowadzi w dół.