Xavier Tondo (Movistar) zwyciężając na czwartym etapie Tour de San Luis, objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Hiszpan podczas 19,5 kilometrowej indywidualnej czasówki, wykręcił czas 23:23, pokonując Argentyńczyka Jorge Giacintiego (Team Argentina) oraz Amerykanina, Scotta Zwizanskiego (UnitedHealthcare).

Scott Zwizanski (UnitedHealthcare) był. 15 zawodnikiem który pojawił się na trasie, i wykręcając czas 23:38, prowadził niemal przez cały etap.

Dotychczasowy lider, Jose Serpa (Androni Giocattoli) zajął na etapie 9. miejsce, tracąc 40 sekund do zwycięzcy. Z dobrej strony pokazał się również Ivan Basso (Liquigas-Cannondale), który ze stratą 45 sekund uplasował się na 10. lokacie.

Zwycięstwo Tondo, dało mu prowadzenie w klasyfikacji generalnej, gdzie prowadzi nad byłym liderem i zwycięzcą drugiego etapu, Jose Serpą o 30 sekund. Trzeci jest Jorge Giacniti, tracąc do kolarza Movistar 34 sekundy.

“Trudno było złapać dziś dobry rytm ze względu na wiatr“, powiedział Tondo. “Zdałem się na swoją intuicję i muszę przyznać, że brakowało mi trochę energii w niektórych momentach. Jest to moja trzecia zawodowa wygrana w jeździe na czas. Każda czasówka jest inna i nigdy nie wiadomo czego się spodziewać”.

Kolejne dwa etapy będą bardzo skomplikowane, ale myślę że mój zespół jest naprawdę mocny. Mamy dobrych zawodników na płaskie tereny jak i dobrych górali”, opowiada Tondo. “Nawet jeśli inni zawodnicy będą chcieli zaatakować, mój zespół jest wystarczająco silny by ich dogonić. Problemem będą moje nogi. Nie wiem jak zareagują po czterech dniach ścigania”.

Foto: www.tour-sanluis.com.ar