Włoski Komitet Olimpijski (CONI) domaga się dwuletniej dyskwalifikacji dla swojego kolarza Franco Pelizottiego. 32-latek z Udinese jest tymczasowo zawieszony od maja, tuż przed startem Giro d`Italia kiedy to Międzynarodowa Unia Kolarska poinformowała, że znalazła nieprawidłowości w jego paszporcie biologicznym.

Przypomnijmy całą tę sprawę. UCI w maju ujawniła raport dotyczący dziwnych wyników badań kolarzy w ramach paszportów biologicznych. Raport obejmował trzech kolarzy Pelizottiego, Tadeja Vajlaveca (Ag2r) oraz Jesusa Rosendo (Andalucia-Cajasur).

Od samego początku tej sprawy pełnomocnik Włocha, Rocco Taminelli oraz lekarz Liquigasu, Roberto Corsetti nie zgadzają się z decyzją ekspertów Międzynarodowej Unii Kolarskiej, którzy sugerują dyskwalifikację Pelizottiego.

Według adwokata i lekarza, zmianą poziomu danych stężeń podlegały jedynie 2 spośród 22 wskaźników, badanych w ramach paszportów biologicznych. Przypominają że zaledwie 3 spośród 9 ekspertów UCI uważa, że wyniki są na tyle podejrzane, że należy zastosować jakiekolwiek kary. Próbki zostały pobrane podczas ubiegłorocznego wyścigu Tour de France, gdzie Włoch wygrał klasyfikację na najlepszego górala.

Teraz sprawą zainteresował się CONI, który domaga się dwuletniej dyskwalifikacji dla Pelizottiego.