Frank Schleck (Team Saxo Bank), wygrał trzeci etap wyścigu Tour de Suisse. Luksemburczyk po ataku na ostatnim kilometrze, pokonał Rigoberto Urana (Caisse d’Epargne) oraz Bauke Mollemę (Rabobank). Nowym liderem został Tony Martin (Team HTC – Columbia).

Już na samym początku dzisiejszego 196 kilometrowego etapu z Sierre do Schwarzenburga, z przodu pojawiła się czołówka w składzie: Mołdawianin – Alexandre Pliuschin (Katusha), Fin – Jussi Veikkanen (Francaise des Jeux) oraz Włoch – Ermanno Capelli (Footon-Servetto).

Ucieczka na najtrudniejszym dziś podjeździe pod Cold des Mosses (kat. 1; 84,4 km; 1445 m), miała aż 15 minut przewagi nad zasadniczą grupą. 50 km przed kreską, z ogromnej przewagi pozostało zaledwie około 5 i pół minuty.

Następnym dziś wzniesieniem był podjazd pod Kalchstatten (kat. 3; 172 km; 1024 m), a w ucieczce zaatakował dzielny Pliuschin. Mołdawianin został doścignięty na około 20 km przed metą, a z peletonu zaatakował Michael Albasini (HTC-Columbia), chwilę później Luis Leon Sanchez (Caisse d’Epargne). Jednak i Szwajcar i Hiszpan nie zdołali wypracować wystarczającej przewagi i zostali schwytani kilka chwil później.

Ostatnie kilometry prowadziły pod górę, a momentami nachylenie sięgało 11%. Najlepiej wykorzystał to Frank Schleck, który już nie dał wydrzeć sobie zwycięstwa. Drugie miejsce zajął Rigoberto Uran. Trzeci był młody Holender – Bauke Mollema.

W klasyfikacji generalnej na prowadzenie wysunął się Tony Martin, który zepchną Fabiana Cancellarę na 2. miejsce. Trzeci jest Thomas Lövkvist (Team Sky).

Jutro etap z Schwarzenburga do Wettingen o długości 192,2 km z dwoma wspinaczkami pod Regensberg (kat. 3; 144,1 km i 172,6 km; 644 m).

Pełne wyniki 3 etapu > tutaj

Prezentacja Tour de Suisse > tutaj

Zobacz ostatnie kilometry: