W tym roku aura w środku maja, przypomina niestety bardziej końcówkę października. Nie zniechęca to w żadnej mierze zawodników TGV do regularnych startów.

W sobotę, 15 maja, Kubacik, Pikosz i Naskręt zmierzyli się z czasem, na 10-cio kilometrowej, pierwszej odsłonie Wyścigu nad Wartą. Przed startem doszło do dość nerwowej sytuacji, gdyż czołowy czasowiec TGV –  Filip Naskręt urwał śrubę w swojej lemondce, co znacznie redukowało jego szanse na dobry wynik. Po raz kolejny jednak w Teamie TGV zwyciężyło poczucie interesu drużyny i Łukasz Pikosz nie zastanawiając się ani chwili, pożyczył koledze swoją nakładkę do jazdy na czas. Łukasz obniżył tym samym swe szanse na dobry wynik, jednak Filip dzięki życzliwości kolegi wywalczył podium, zajmując trzecie miejsce w kategorii Masters I.

Oto wyniki:

1 – Ślężak Michał 13:43:64
2 – Czuchorski Michał 13:51:51
3 – Naskręt Filip (TGV TEAM)  13:56:61
4 – Nowak Krzysztof 13:57:32
5 – Borowski Adam 14:12:16
6 – Łukasz Pikosz (TGV TEAM)  14:51:61
7 – Rafał Kubacik (TGV TEAM)  14:53:57
8 – Okupniak Adam 15:53:51
9 – Jarzyna Krzysztof 16:15:09

Tego samego dnia, znajdujący się obecnie w rewelacyjnej formie Michał Majchrzak, startował w wyścigu Złota Wstęga Kaczawy. Niestety mimo prób ucieczek i podziałów głównej grupy, Michał nie zdołał uciec i na metę wjechał w peletonie.

Niedziela to połączenie sił i wspólny start w drugim dniu Wyścigu Nad Wartą w Kole. Do w/w czwórki dołącza jeszcze Bartek Wujczak, co powoduje, że zawodnicy TGV stanowią w peletonie znaczną siłę. Dystans ok. 70km, przy przenikającym zimnie, bardzo silnym wietrze oraz przelotnie padającym deszczu nie należał do najłatwiejszych. Założenia drużynowej jazdy TGV zadziałały w tym dniu wyjątkowo wzorowo! Zawodnicy, w miarę swoich aktualnych możliwości fizycznych, bezbłędnie wykonywali powierzone zadania.

Już na samy początku indywidualną akcję inicjuje Łukasz Pikosz. Oddala się od peletonu i ucieka samotnie ok. 10 km. Gdy zostaje doścignięty, kontruje Filip Naskręt. Jego akcja zostaje niestety skasowana już po 3 km. Następnie trasa biegnie po bardzo odsłoniętym terenie, i silnym bocznym wietrze. Zostaje założony tzw. rant. Kilka kilometrów jazdy na rancie daje się wszystkim mocno we znaki. Gdy kierunek wiatru zmienia się na czołowy, ucieczki próbuje Rafał Kubacik, a kiedy zostaje doścignięty, poprawia Filip, biorąc ze sobą zawodnika MTC Mogilno. Akcja tej dwójki trwa przez ponad 30km.

Zgodna, ciężka praca pozwoliła uzyskać w pewnym momencie przewagę dającą nadzieję na dojazd do mety. Niestety na ok. 10km przed kreską, dzielna dwójka zostaje dogoniona przez sześcioosobową grupę, która oderwała się z peletonu. W grupie tej znajdował się na szczęście Michał (początkowo towarzyszył mu Rafał, który niestety złapał „gumę”, ale po udzieleniu pomocy przez wóz techniczny, heroicznym wysiłkiem, zdołał dobić jeszcze do peletonu). Po połączeniu się dwóch ucieczek dochodzi do kilkuminutowego rozprężenia, po czym na ok. 7-8km przed metą,  potwornym, solowym atakiem popisuje się Michał Majchrzak!! i dojeżdżając do mety, zwycięża wyścig w kategorii Masters 0!!!

Kilka sekund za Michałem finiszuje reszta uczieczki, w której jest Filip, co daje mu trzecie miejsce w kategorii Masters I.

Jako drugi z peletonu, po rozprowadzeniu przez Bartka i Łukasza, finiszuje Rafał, zajmując piątą pozycje w Masters I. Bartek zajmuje ostatecznie czwarte miejsce w Masters 0!!

Zapisujemy kolejny bardzo udany weekend na swoim koncie i dziękujemy wszystkim kolegom – kolarzom za podjętą walkę.

Nadesłał TGV-TEAM

P.S. Przypominamy, że Masters 0 to kolarze amatorzy do 30 lat, a Masters I to zawodnicy od 30 do 40 lat.