Już jutro rusza wyścig Tour de Romandie, kolejny sprawdzian przed zbliżającym się wielkimi krokami Giro d`Italia.

Kolarze oprócz jutrzejszego 4,3 kilometrowego prologu do pokonania mają 5 etapów w tym jedną 23 km czasówkę.

Jak przystało na wyścig rozgrywany w Szwajcarii, Tour de Romandie  charakteryzuje się górskim profilem trasy. Wyścig co roku jest ostatnim sprawdzianem dla kolarzy którzy chcą walczyć w pierwszym z „Wielkich Tourów” czyli Giro d`Italia.

Jednak gdy głębiej przeanalizujemy listę startową  wyścigu, rasowych górali można wyliczyć na palcach jednej ręki. Próżno szukać faworyta numer jeden, ale przy dogłębniejszym przestudiowaniu profili poszczególnych etapów, najbardziej zadowolony powinien być Alejandro Valverde (Caisse d’Epargne). Hiszpan do pomocy ma Mauricio Solera oraz Christophe`a Moreau.

Groźna będzie również jedyna „polska” ekipa ProTour z Ivanem Basso, Romanem Kreuzigerem, Sylwestrem Szmydem oraz Maciejem Bodnarem. Uwage warto zwrócić zwłaszcza na Czecha, który w Tour de Romandie święcił swoje największe sukcesy.

Liderem Rabobanku będzie Rosjanin, Denis Menchov.

Team Katusha to głównie Alexander Botcharov oraz Vladimir Karpets.

W barwach Omega Pharma Lotto pojedzie Jean-Christophe Péraud oraz niezmordowany w tym sezonie Philippe Gilbert.

Euskaltel-Euskadi liczy na Igora Antona.

Française des Jeux stawia na swoich najlepszych górali: Christophe`a Le Mevel, Sandyego Casar oraz Jussiego Veikkanena.

W barwach SaxoBanku zobaczymy kolejnego Polaka w wyścigu, Jarosława Marycza.