“Pora podsumować „Bergamasce”. Tak jak się spodziewałem lekko nie było 🙂 , ale mimo wszystko jestem zadowolony z tego startu przede wszystkim ponieważ udało się ją przejechać, co nie było takie oczywiste na początku.

Po prologu na I etapie przywitało nas zimno, deszcz i przede wszystkim bardzo szybkie tempo, a po długiej i ciężkiej zimie nie jest łatwo rozkręcać momentami do 70km/h przy 8 st i padającym deszczu. Mimo wszystko udało mi się przejechać w miarę na równym (oczywiście moim) poziomie cały wyścig. Później również okazało się, że najzimniejszym i najbardziej deszczowym etapem był pierwszy, co nie oznacza, że reszta etapów była przy pięknej pogodzie, ale w porównaniu do pierwszego nie było tak źle żeby nie mogło być zimniej 😛 .

Wracając do ścigania to my raczej nastawiliśmy się na tym starcie na złapaniu rytmu i szybkości wyścigowej co akurat udało nam się bardziej niż się tego spodziewaliśmy, ponieważ na płaskich odcinkach praktycznie nie było przestojów a prędkości czasami były naprawdę duże. Jeżeli chodzi natomiast o góry to tu jeszcze nie mieliśmy kontaktu z czołówką i zdecydowanie widać różnicę, jaką jeszcze mamy do kolarzy którzy ścigają się od przynajmniej miesiąca. Myślę jednak, że ten wyścig zaprocentuje już nie długo i na następnych startach, a zwłaszcza na „Grodach” to my będziemy odgrywali główne role i na tym staramy się koncentrować.

Teraz przed nami maraton MTB w Dolski, więc mała odmiana. Startujemy ponieważ odbywa sie to u jedengo z naszych głównych sponorów “Mróz”, natomiast w niedziele wystartujemy w wyścigu w Kłomnicach.”

Źródło: mariuszwitecki.pl