Najlepszym kolarzem na 6 etapie Tirreno-Adriatico okazał się Mikhail Igatiev (Katusha), który dzięki udanemu atakowi z uciekającej grupki zapewnił sobie zwycięstwo na dzisiejszym etapie.

Liderem wyścigu pozostał Włoch Michaele Scarponi (Androni-Griocattoli), który skutecznie dziś odpierał ataki swojego głównego rywala Stefano Garzelliego (Acqua & Sapone).

Kolarze mieli dziś do pokonania zaledwie 134 kilometry z Montecosaro do Maceraty. Po „tysiącu” skoków, przed peletonem utworzyła się spora grupa, trzynastu zawodników m.in. Tom Boonen (Quick Step), Assan Bazayev (Astana), Matti Brechel (Team Saxo Bank), Peter Velits (Team HTC-Columbia), Thomas Lovkvist (Sky Professional Cycling Team) oraz Marcus Burghardt (BMC Racing Team) i Paul Martens (Rabobanku).

W grupce najmocniej pracowała dwójka Burghardt oraz Martens, która dłuższy czas narzucała tempo wypracowując 2-minutową przewagę nad peletonem.

Na wzniesieniu Santa Maria Del Monte, na 128. kilometrze trasy, na atak z czołówki zdecydował się Lovkvist. Za Szwedem ruszył Bazayev. Akcja ta nie powiodła się i kolarze szybko zostali dogonieni przez współtowarzyszy z odjazdu.

Lovkvist nie poddawał się i cały czas próbował rozerwać czołówkę. Wykorzystać to postanowili Simon Spilak (Lampre-Farnsese Vini) i Mikhail Ignatiev (Team Katusha). Jednak na przedzie sam pozostał były Mistrz Świata juniorów w jeździe na czas, który pędził ile sił w nogach w kierunku mety.

Do przodu ruszyli również dwaj pierwsi kolarze klasyfikacji generalnej Michaele Scarponi (Androni-Giocattoli) oraz Stefano Garzelli (Acqua & Sapone), którzy wzajemnie się atakowali w celu zyskania kilku sekund w generalce.

Ostatecznie nikt nie zdołał dogonić już Ignatieva, który pewnie sięgnął po zwycięstwo na 6. etapie wyścigu dwóch mórz. Scarponi utrzymał prowadzenie w klasyfikacji generalnej przed ostatnim, płaskim etapem tegorocznej edycji Tirreno-Adriatico.