Choć mamy dopiero połowę marca, to Isaac del Toro może się już pochwalić dwoma wygranymi etapówkami rangi UCI World Tour w tym sezonie. Meksykanin po zwycięstwie w Tirreno-Adriatico jest jednak nie tylko szczęśliwy z samego triumfu, ale i z tego jak przebiegała rywalizacja.
Ależ nowy sezon rozpoczął się wybitnie dla Isaaca del Toro. Uznawany za ogromny talent Meksykanin zaczynał go mając w swoim dorobku zaledwie 2 zwycięstwa na poziomie UCI World Tour – były to etapy Santos Tour Down Under z 2024 roku i z ostatniej edycji Giro d’Italia. Teraz licznik sukcesów 22-latka wskazuje już liczbę 7 – w tym roku udało mu się bowiem dołożyć 2 etapy i klasyfikację generalną UAE Tour oraz etap i generalkę Tirreno-Adriatico. Młody kolarz UAE Team Emirates – XRG nie krył swojego zadowolenia z takiego stanu rzeczy.
To dla mnie i dla całego zespołu wyjątkowe zwycięstwo. Tirreno-Adriatico to jeden z najbardziej prestiżowych wyścigów w kalendarzu, a zwycięstwo tutaj znaczy dla mnie bardzo wiele. Zespół wspierał mnie każdego dnia – na podjazdach, na wietrze, w każdym terenie i w każdych okolicznościach. Bez moich kolegów ta wygrana nie byłaby możliwa. Mogę im zatem tylko podziękować, a ja teraz zrobię sobie kilka lżejszych dni i skupię się na przygotowaniach do Mediolan-San Remo
— mówił po wyścigu Isaac del Toro.
Podczas włoskiego monumentu Meksykanin będzie najprawdopodobniej ostatnim przybocznym Tadeja Pogačara – szczególnie, że w stawce zabraknie m.in. Jhonatana Narváeza i Tima Wellensa, którzy aktualnie pauzują z powodu kontuzji. 22-latek cieszy się zatem, że miał okazję w ostatnich dniach rywalizować z Mathieu van der Poelem, który będzie głównym rywalem dla UAE Team Emirates w trakcie sobotniego Mediolan-San Remo.
W tym tygodniu wiele razy miałem okazję podążać za Mathieu van der Poelem i mam w związku z tym nadzieję, że to było cenne przetarcie przed Mediolan-San Remo. Mogę to powiedzieć wprost – w sobotę nie będę myślał o własnym wyniku. Ponieważ zabraknie Jhonatana Narváeza i Tima Wellensa, chcę jak najlepiej wywiązać się z obowiązków pomocnika i zrobić wszystko dla Tadeja. Czuję się świetnie jako kolarz, który miewa różne role. Uważam, że to cenna nauka i sposób na budowanie doświadczenia, gdy raz jest się liderem, a raz pracuje się dla innych. W sobotę dam z siebie wszystko, a ten tydzień pokazał, że jestem gotowy by być u boku Tadeja gdy ten będzie walczył z Mathieu
— zakończył Isaac del Toro.
Meksykanin po Mediolan-San Remo (21.03) nie będzie miał długiej przerwy od ścigania – w jego programie znajdziemy bowiem Itzulia Basque Country (6-11.04) i dopiero po nim 22-latek będzie mógł nieco odpocząć. Kolejnym jego startem będzie miało być bowiem Tour Auvergne – Rhône-Alpes (7-14.06), które będzie dla kolarza UAE Team Emirates – XRG próbą generalną przed Tour de France (4-26.07).









