Foto: Volta a Catalunya

Niedzielna wygrana w Paryż-Nicea sprawiła, że Jonas Vingegaard wygrał swój 4. w karierze wyścig zaliczany do „wielkiej 7” tygodniówek. Duńczyk teoretycznie cały czas ma szansę na wygranie każdej z nich, czego nie uczynił jeszcze nikt w historii. Kto oprócz 29-latka walczy o taki sukces? Przyjrzyjmy się.

O tym, że w kolarstwie mamy 3 wielkie toury czy 5 monumentów wie praktycznie każdy fan tego sportu. Nieco mniej popularną kwestią jest jednak „big-7” wyścigów etapowych, do których zalicza się Paryż-Nicea, Tirreno-Adriatico, Volta a Catalunya, Itzulia Basque Country, Tour de Romandie, Tour Auvergne – Rhône-Alpes (do zeszłego roku znane jako Critérium du Dauphiné) oraz Tour de Suisse. Historycznie imprezy te nie zawsze przyciągały największe gwiazdy międzynarodowego peletonu, toteż wciąż nie doczekaliśmy się kolarza, który wygrał by je wszystkie. To się jednak może niedługo zmienić.

Najlepszym dowodem na to, że historycznie największe etapówki nie przyciągały jedna po drugiej gwiazd peletonu jest fakt, że aż 3 z nich w pojedynczym sezonie wygrało tylko 3 kolarzy w historii – dwukrotnie czynił to Sean Kelly (1984, 1986), a także po razie Bradley Wiggins (2012) i przed rokiem João Almeida (2025). W tym roku nie zanosi się na zmianę w tej materii, bowiem żadna z największych gwiazd nie planuje udziału w więcej niż 2 tygodniówkach zaliczanych do „wielkiej 7”.

Ciekawie wygląda za to kwestia tego, czy doczekamy się wreszcie kolarza, który wygra podczas całej kariery, co najmniej raz, każdy z tych 7 wyścigów. Niegdyś zanosiło się, że pierwszym zawodnikiem w historii może być Primož Roglič, któremu do kompletu brakuje tylko Tour de Suisse. Słoweniec pozostałe 6 wyścigów miał już wygrane w 2023 roku, ale w szwajcarskiej etapówce nigdy nie pojawił się na starcie – bez próby ciężko zatem i o sukces, a aż 36 lat na karku sprawia, że coraz ciężej może mu być o skompletowanie kompletu zwycięstw.

Kto zatem, jeśli nie Primož Roglič? Z aktywnych kolarzy po 4 wygrane mają Tadej Pogačar i Jonas Vingegaard. Ten drugi dogonił Słoweńca za sprawą niedzielnego triumfu w Paryż-Nicea, a do kompletu brakuje mu cały czas wygranych Volta a Catanunya oraz obu szwajcarskich etapówkach. W Katalonii Duńczyka zobaczymy już za tydzień, gorzej będzie jednak z pozostałymi dwoma celami – w tym roku bowiem zawodnik Team Visma | Lease a Bike celuje w Giro d’Italia i Tour de France, a zatem ominie obie te imprezy. Tych brakuje jednak także i Tadejowi Pogačarowi, który to z kolei planuje w nich udział w tym roku – jeśli jego plany nie ulegną zmianie, a ten sięgnie po wygrane, to do kompletu Słoweńcowi będzie brakowało już tylko Itzulia Basque Country – mistrz świata był tam w przeszłości 6. (2019) i 3. (2021), aczkolwiek w ostatnich latach baskijski wyścig kolidował mu ze ściganiem się w wiosennych klasykach. Można zatem podejrzewać, że tak długo, jak długo Tadej Pogačar będzie myślał m.in. o Paryż-Roubaix, tak długo i on nie wygra każdego z wyścigów z „wielkiej 7”.

Tabela: https://en.wikipedia.org/wiki/Major_one_week_stage_races_(cycling)

Kto wie – być może zatem doczekamy się kogoś, kto skompletuje wszystkie sukcesy już za rok, a może przyjdzie nam na to czekać jeszcze dekady? Bez wątpienia „wielka 7” nie ma aż tak wielkiego prestiżu, by myśleli o niej najwięksi kolarze światowego peletonu, choć z drugiej strony słowa Jonasa Vingegaarda o tym, że chciał „odhaczyć” Paryż-Nicea wskazują, że ten myśli o takim osiągnięciu. Tadej Pogačar także nie bez powodu obrał w tym roku szwajcarską drogę do Tour de France – widać, że panowie gdzieś powoli starają się kompletować kolejne sukcesy, nawet jeśli nie są one dla nich najważniejszymi punktami poszczególnych sezonów. Jednocześnie nie zanosi się, by którykolwiek z nich mógł namieszać w tabeli obejmującej sumaryczne zwycięstwa w klasyfikacjach generalnych – tu bowiem aż 14 ma w swoim dorobku Sean Kelly, podczas gdy Tadej Pogačar może się pochwalić 5 takimi sukcesami, Jonas Vingegaard zaś „zaledwie” 4 takowymi.

Kolarze z co najmniej 3 wygranymi w wyścigach zaliczanych do „wielkiej 7”:
Wyg. Kolarz Lata sukcesów
14  Sean Kelly 1982, 1983 (2x), 1984 (3x), 1985, 1986 (3x), 1987 (2x), 1988, 1990
11  Primož Roglič 2018 (2x), 2019 (2x), 2021, 2022 (2x), 2023 (2x), 2024, 2025
9  Jacques Anquetil 1957, 1961, 1963 (2x), 1965 (2x), 1966, 1967, 1969
 Tony Rominger 1989, 1990, 1991 (2x), 1992, 1993, 1994 (2x), 1995
8  Mariano Cañardo 1928, 1929, 1930 (2x), 1932, 1935, 1936, 1939
7  Eddy Merckx 1968 (2x), 1969, 1970, 1971 (2x), 1974
 Roger De Vlaeminck 1972, 1973, 1974, 1975 (2x), 1976, 1977
 Miguel Induráin 1988, 1989, 1990, 1991, 1992, 1995, 1996
 Alberto Contador 2007, 2008, 2009, 2010, 2014 (2x), 2016
6  Luis Ocaña 1970, 1971 (2x), 1972, 1973 (2x)
 Laurent Jalabert 1995 (2x), 1996, 1997, 1999 (2x)
 Richie Porte 2013, 2015 (2x), 2017, 2018, 2021
5  Ferdinand Kübler 1942, 1948 (2x), 1951 (2x)
 Pasquale Fornara 1952, 1954, 1956, 1957, 1958
 Joop Zoetemelk 1974 (2x), 1975, 1979, 1985
 Alex Zülle 1993, 1995, 1996, 1997, 2002
 Andreas Klöden 2000 (2x), 2007, 2008, 2011
 Chris Froome 2013 (2x), 2014, 2015, 2016
 Nairo Quintana 2013, 2015, 2016 (2x), 2017
 Tadej Pogačar 2021, 2022, 2023, 2024, 2025
4  Gino Bartali 1935, 1946, 1947, 1949
 Hugo Koblet 1950, 1953 (2x), 1955
 Raymond Poulidor 1966, 1969, 1972, 1973
 Bernard Thévenet 1972, 1974, 1975, 1976
 José Antonio González 1972, 1975, 1977, 1978
 Bernard Hinault 1977, 1979, 1980, 1981
 Giuseppe Saronni 1978, 1979, 1982 (2x)
 Alexander Vinokourov 1999, 2002, 2003 (2x)
 Bradley Wiggins 2011, 2012 (3x)
 Geraint Thomas 2016, 2018, 2021, 2022
 Jonas Vingegaard 2023 (2x), 2024, 2026
3  Nello Lauredi 1950, 1951, 1954
 Louis Rostollan 1958, 1960, 1961
 Vittorio Adorni 1965, 1967, 1969
 Franco Bitossi 1965, 1967, 1970
 Gianni Motta 1966, 1967, 1971
 Francesco Moser 1978, 1980, 1981
 Phil Anderson 1985 (2x), 1989
 Andrew Hampsten 1986, 1987, 1992
 Pascal Richard 1993, 1994 (2x)
 Laurent Dufaux 1993, 1994, 1998
 Tyler Hamilton 2000, 2003, 2004
 Dario Frigo 2001 (2x), 2002
 Cadel Evans 2006, 2011 (2x)
 Joaquim Rodríguez 2010, 2014, 2015
 Simon Špilak 2010, 2015, 2017
 Rui Costa 2012, 2013, 2014
 Adam Yates 2021, 2023, 2024
 Joao Almeida 2024 (3x)

 

Poprzedni artykułTour de Taiwan 2026: Matys Grisel wygrywa 3. etap i przejmuje koszulkę lidera
Następny artykułLidl-Trek z juniorskim projektem. Witamy Lidl-Trek Junior Racing
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
6 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
MaciekSatan
MaciekSatan

Ciekawe zestawienie.

Kuba
Kuba

Roglic mógłby spróbować Tour de Suisse w tym roku. W jego kalendarzu od kwietnia do sierpnia jest zupełnie pusto 🙂

Out
Out

Obawiam się, że Roglic nie skompletuje tej Szwajcarii… w tym roku będzie tam drugi ze Słoweńców, a czy po tym roku jeszcze będzie jeździć? Mam wątpliwości. Młodszy się nie stanie, będzie coraz trudniej o jakikolwiek sukces.

Tadej raczej nie zdecyduje się na Itzulię, dopóki nie wygra Roubaix… a czy ten momument wygra? Trudno powiedzieć, Mathieu aktualnie jest dla mnie faworytem, ale raczej wiecznie nim nie będzie.

Jonas nie raz powtarzał, że chciałby wygrać te wszystkie tygodniówki, więc gdyby w tym roku udało mu się wygrać najpierw Katalonię, a potem Giro, to nie zdziwiłoby mnie w ogóle, gdyby w przyszłym roku zdecydował się na Romandię i Szwajcarię, a do tego może UAE Tour, skoro już w tym roku miał tam startować. Z tego samego powodu wrócił do Tour de Pologne – chciał nasz wyścig wygrać, bo jest to tygodniowa worldtourowa etapówka.

Trudno powiedzieć, jak to może wyglądać w przypadku Almeidy, Ayuso czy del Toro, którzy też zdają się celować w te wyścigi. Nie widzę wśród nich wyraźnego faworyta do zdominowania rywalizacji w takich tygodniówkach, zwłaszcza jeśli startowaliby w nich razem.

Kuba
Kuba

Moim zdaniem jednak powinien Roglic spróbować. Tour de Suisse jest w czerwcu; do końca sierpnia jeszcze zdążyłby obóz wysokogórki zaliczyć. Poza tym dla większości zawodników będzie to etap przygotowań do TdF, a on mógłby przygotować szczyt formy właśnie na TdS. Oczywiście nadal małe to szanse w starciu z Pogacarem, ale chociaż załapałby się w statystyce pt. podium w każdej z siódemki wielkich tygodniowych etapówek 🙂

Mikołaj
Mikołaj

Bardzo ciekawy arktykół.Obsiawiam że najprędzej Tadek zbierze wszystkie tygodniówki no może Jonas a tak poza nimi wątpię by ktoś miał szansę