Fot.: Tirreno Adriatico / LaPresse

Jonathan Milan (Lidl – Trek) wygrał ostatni etap włoskiej etapówki Tirreno-Adriatico 2026. W klasyfikacji generalnej triumfował Isaac del Toro (UAE Team Emirates – XRG). 

Ostatni etap był typowym odcinkiem dla sprinterów, więc największe emocje czekały nas oczywiście na końcowych metrach. Łącznie trzeba było jednak pokonać nieco ponad 140 kilometrów (Civitanova Marche – San Benedetto del Tronto).

Rywalizacja rozpoczęła się o godzinie 12:30. Na starcie nie pojawił się Andreas Kron (Uno-X Mobility). Ucieczkę dnia utworzyli Xabier Mikel Azparren (Pinarello – Q36.5 Pro Cycling Team), Dries De Bondt (Team Jayco AlUla) oraz Roberto Carlos González (Solution Tech NIPPO Rali).

Na 108 kilometrów do mety czołowa trójka miała 2,5 minuty zapasu nad peletonem, w którym tempo dyktowały ekipy Alpecin – Premier Tech, Lidl – Trek, UAE Team Emirates – XRG oraz Team Picnic PostNL. Główna grupa mocno odrabiała. Wielkimi krokami zbliżał się podjazd Ripatransone (8,4 km ; 4,6%). Na skutek intensywnej pracy kilku drużyn peleton bardzo się rozciągnął. Wkrótce doszło w nim do podziału. Z tyłu zostali m.in. Arnaud De Lie (Lotto Intermarché), Jasper Philipsen (Alpecin – Premier Tech) oraz Jonathan Milan (Lidl – Trek). Wyścig opuścił Danny van Poppel (Red Bull – BORA – hansgrohe).

Grupie faworytów szybko udało się dogonić ucieczkę. Na górskiej premii jako pierwszy zameldował się Mathieu van der Poel (Alpecin – Premier Tech), który wykazywał się dużą aktywnością. W peletonie pracowała ekipa INEOS Grenadiers. Panowie po raz pierwszy przejechali przez linię mety. Do zakończenia zmagań pozostały 72 kilometry. Sytuacja prezentowała się następująco: z przodu mieliśmy grupę faworytów (około 30 zawodników), a ze stratą kilkudziesięciu sekund podążał peleton (m.in. z Philipsenem, Milanem, Samem Welsfordem Paulem Magnierem). Daleko z tyłu został De Lie.

Następnym kolarzem, który zrezygnował z dalszej rywalizacji był Mattia Stenico (Bardiani CSF 7 Saber). Peletonowi udało się jednak dogonić grupę faworytów. Na atak zdecydował się Alessandro Covi (Team Jayco AlUla), ale ta próba nie była skuteczna. Kolarze po raz drugi przejechali przez linię mety. Rower musiał zmieniać Arnaud De Lie, który cały czas podążał za peletonem. Sytuację kontrolowała ekipa Team Visma | Lease a Bike. Na lotnym finiszu najlepszy okazał się kolarz tej drużyny – Matteo Jorgenson. 40 kilometrów przed metą na czele mieliśmy peleton, a grupka, w której był De Lie traciła około 50 sekund.

W głównej grupie pracowały ekipy Soudal Quick – Step i Decathlon CMA CGM Team. Zdołał do niej powrócić Arnaud De Lie. Na 20 kilometrów do mety zaatakowali zawodnicy Team Jayco AlUla – Alessandro Covi Dries De Bondt. Ta akcja nie zakończyła się powodzeniem. Panowie wjechali na ostatnie 10 kilometrów. Zaatakował Jonas Abrahamsen (Uno-X Mobility), a tempo w peletonie dyktował Louis Vervaeke (Soudal Quick – Step). Czujni byli zawodnicy Team Picnic PostNL.

Niestety w końcówce doszło do kraksy, a ucierpieli w niej m.in. Jasper Philipsen Paul Magnier. Abrahamsen nadal miał niewielką przewagę. Gonić próbował zespół Tudor Pro Cycling Team. Rozpoczął się finałowy kilometr. Mocno pracował Filippo Ganna (INEOS Grenadiers). Norweg został dogoniony niedaleko mety, a po zwycięstwo etapowe sięgnął Jonathan Milan (Lidl – Trek). Na drugim miejscu finiszował Sam Welsford (INEOS Grenadiers), a trzeci był Laurenz Rex (Soudal Quick – Step).

Włoską etapówkę wygrał Isaac del Toro (UAE Team Emirates – XRG). Dzięki zdobytej bonifikacie na drugim miejscu zmagania ukończył Matteo Jorgenson (Team Visma | Lease a Bike), a trzecią pozycję zajął Giulio Pellizzari (Red Bull – BORA – hansgrohe).

Wyniki 7. etapu Tirreno-Adriatico 2026:

Results powered by FirstCycling.com

Klasyfikacja końcowa Tirreno-Adriatico 2026:

Results powered by FirstCycling.com

Poprzedni artykułIstrian Spring Tour 2026: Magagnotti z etapem, Czabok 6., Van Kerckhove wygrał wyścig
Następny artykułParyż-Nicea 2026: Lenny Martinez z etapem, wyścig dla Jonasa Vingegaarda
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze