Cavendish MarkMark Cavendish (Team Columbia) po raz piąty zwyciężył etap w tegorocznym Tour de France. W czołówce bez zmian.

Etap z Bourg-Saint-Maurice do  Le Grand-Bornand o długości 178 km rozpoczął się od ucieczki w której jechali: Cadel Evans (Silence), Yaroslav Popovych (Astana), David Millar (Garmin), Kim Kirchen (Columbia), Jose Luis Arrieta, Nicolas Roche i Christophe Riblon (wszyscy AG2R), David Arroyo, Luis-Leon Sanchez i Jose Ivan Gutierrez (wszyscy Caisse d’Epargne), Leonard Duque (Cofidis), Simon Spilak (Lampre), Carlos Barredo i Sylvain Chavanel (obaj Quick Step), Geoffrey Lequatre (Agritubel), Daniele Bennati (Liquigas), Stijn Vandenbergh i Nicolai Trussov (obaj Katusha), Jonathan Hivert (Skil) oraz Ruben Moreno (Euskaltel).

Ich przewaga nie była zbyt duża, na 100 kilometrów przed metą wynosiła ok. 3 minut, a po pokonaniu kolejnych 20 już tylko 2 minuty. Peleton wtedy przyspieszył i 32 kilometry przed metą, przed podjazdem na Col de l’Escrinet ucieczka została zlikwidowana.

Na czele grupy zasadniczej mocne tempo nadawali kolarze Rabobanku i Cervelo, mając nadzieję że zgubią ich głównego rywala Marka Cavendisha. Tak się jednak nie stało.

Gdy do mety pozostało 10 kilometrów zaatakował Laurent Lefevre (Bbox). Po pięciu kilometrach dołączył do niego aktualny Mistrz Świata – Alessandro Ballan (Lampre). Współpracowali bardzo dobrze, jednak siła peletonu była tak duża, że na kilometr przed metą dwójka śmiałków została doścignięta. Głównie za sprawą zawodników Team Columbia oraz Milram.

Na finiszu po raz kolejny zwyciężył Mark Cavendish, który pokonał Thora Hushovda (Cervelo) i Geralda Ciolka (Milram).

Mark Cavendish po etapie powiedział – “To było moje najtrudniejsze zwycięstwo w TdF. Koledzy z zespołu mówili abym wjechał z nimi na ostatnią premię górską a rozporowadzą mnie na finiszu. Udało się, ale kosztowało mnie to bardzo wiele. Jestem już zmęczony.”

Pełne wyniki 19 etapu > tutaj

Zapowiedź 20 etapu > tutaj

Ostatnie kilometry oraz finisz: