fot. Michał Kapusta / naszosie.pl

Australijczyk zdradził, że w przyszłym roku najprawdopodobniej wystartuje tylko w dwóch wielkich tourach.

Dotychczas w trakcie swojego rekordu Hansen pełnił rolę pomocnika, ale nie przeszkodziło mu to w zdobyciu dwóch zwycięstw na etapach Giro d’Italia w 2013 roku oraz podczas Vuelty w 2014. Seria trenującego w Czechach Australijczyka miała się zakończyć na tegorocznym Tour de France, ale z powodu kontuzji ze składu na Vueltę wycofany został Rafael Valls, a w miejsce Hiszpana wskoczył Hansen.

W rozmowie z Cyclingnews kolarz Lotto-Soudal zapowiedział, że w przyszłym roku na pewno wystartuje w Giro d’Italia i zakończy swój rekord najprawdopodobniej podczas Tour de France.

Myślę, że pojadę przyszłoroczne Giro, a potem opuszczę Tour. Ewentualnie mogę pojechać we Francji i odpuścić Vueltę, ale to jest kwestia rozmowy z dyrektorami sportowymi o tym gdzie będę przydatny drużynie. Sądzę, że uda nam się stworzyć dobry plan startowy.

 

Treck

Hansen od 6 sezonów jeździ wszystkie wielkie toury i rok 2018 ma być okazją do sprawdzenia innych możliwości.

Sądzę, że to będzie ciekawa zmiana. Miałem ciągle ten sam program startowy, rok w rok praktycznie te same i fajnie będzie spróbować czegoś innego. Wierzę, że wszystko pójdzie tak jak bym tego chciał. W ekipie chcą, bym na grand toury jeździł jako pomocnik, ale jeśli dostanę jakieś okazję do jazdy na siebie to będę zadowolony

-cieszy się Australijczyk.

 

Wstępny plan startowy także jest już określony. Początek sezonu Hansen spędzi na Antypodach, gdzie wystartuje w mistrzostwach krajowych oraz dwóch wyścigach World Tour – Tour Down Under oraz Cadel Evans Great Ocean Race. Przed powrotem do startów na Starym Kontynencie rekordzista pod względem przejechanych wielkich tourów z rzędu wystartuje w Abu Dhabi Tour. Start w Giro poprzedzą występy w Katalonii i na klasyku we Frankfurcie.