Paris-Roubaix 2015

Paryż – Roubaix 2015 przeszło do historii. Na listę zwycięzców francuskiego monumentu, po raz pierwszy wpisał się John Degenkolb, który tym samym wygrał już drugi kolarski pomnik w sezonie. Oto, co powiedział po przekroczeniu linii mety.

Od zawsze marzyłem o zwycięstwie w Paryż – Roubaix. To niewiarygodne. Na ten moment nie mogę uwierzyć w to, co się stało. Pracowałem bardzo ciężko, a zespół bardzo mi pomógł kontrolując sytuację przez cały dzień. Wiedziałem, że finisz ze stosunkowo dużej grupy może być bardzo specyficzny i trudny. Postanowiłem zaatakować, podjąłem ryzyko, co bardzo się opłaciło.

Kiedy jesteś jednym z szybszych zawodników w peletonie, nikt nie chce z Tobą pracować i dojechać do samego finiszu. Właśnie dlatego zdecydowałem się na solową akcję. Myślę, że była to dobra decyzja podjęta w odpowiednim momencie. To było bardzo trudne, jednak jestem szczęśliwy i dumny.

Dawid Gruntkowski 

Foto: Giant Alpecin

 

Poprzedni artykułCircuit des Ardennes: Evaldas Siskevicius zwycięzcą wyścigu!
Następny artykułParyż – Roubaix 2015: O krok od tragedii [video]
Marek Bala
Pomysłodawca, założyciel i właściciel naszosie.pl. Z wykształcenia ekonomista, kilkanaście lat zarządzający oddziałami banków. Pracę w „korpo” zakończył w 2013 i wtedy to zdecydował poświęcić się tylko pasji. Na szosie jeździ amatorsko od ponad 20 lat. Mąż i ojciec dwóch synów.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze