Tom Dumoulin jeszcze do niedawna był zawodowym kolarzem. Swoją karierę zakończył w 2022 roku, ale nie oznacza to, że całkowicie pożegnał się ze sportem. Ważnym aspektem jego życia stało się m.in. bieganie. Holender ma na swoim koncie drugi maraton. Tym razem biegł w Nowym Jorku i ustanowił życiówkę.
Jakiś czas temu informowaliśmy Was o tym, że Tom Dumoulin ukończył swój pierwszy maraton (w Amsterdamie) i osiągnął wtedy znakomity czas – 2:29:21. Donosiliśmy Wam również o tym, że Holender solidnie przygotowuje się do swojego drugiego maratonu – właśnie w Nowym Jorku.
Maraton w Nowym Jorku odbył się w niedzielę (1 listopada), a Dumoulin może być z siebie w pełni zadowolony, ponieważ po raz kolejny udowodnił sobie, że stać go na znakomite wyniki w bieganiu. Holender pobił życiówkę, która od tego momentu wynosi 2:27:12. Tym samym wynik z Amsterdamu został pobity o ponad dwie minuty, co może robić wrażenie. Doskonale wie to każda osoba, która ma na swoim koncie choć jeden maraton. Dumoulin skomentował swój wyczyn za pośrednictwem Instagrama.
Niesamowite przeżycie na maratonie w Nowym Jorku. Podobała mi się każda minuta! Co za dzień… Cieszę się, że mogłem go przeżyć razem z rodziną. No i udało się ustanowić niezły rekord życiowy: 2:27:12
– napisał Tom Dumoulin.
Holender przyznał jednocześnie, że najbliższe dni nie będą dla niego najłatwiejsze. Chodzi tutaj oczywiście o regenerację nóg, która wymaga czasu. Swój wpis Holender zakończył jednak pozytywnym akcentem, stwierdzając, że warto było to zrobić.
Przypomnijmy, że niedawno Tom Dumoulin skomentował trasę Tour de France 2027, przyznając, że umieszczone tam kilometry jazdy na czas mogą być jedynym sposobem na pokonanie Tadeja Pogačara (UAE Team Emirates-XRG).







