fot. Jumbo-Visma

Prezentacja trasy Tour de France 2027 nadal wzbudza spore emocje w kolarskim środowisku. Tym razem głos w tej sprawie zabrał Tom Dumoulin, który uważa, że tak dużo kilometrów jazdy na czas (dokładniej 71 kilometrów) może być jedyną szansą dla innych zawodników na pokonanie Tadeja Pogačara (UAE Team Emirates-XRG).

Tom Dumoulin zakończył kolarską karierę w 2022 roku, a ostatnio skupił się na bieganiu. Holender bardzo chętnie komentuje jednak najnowsze doniesienia kolarskie, tym razem odnosząc się do prezentacji trasy Tour de France 2027. Dumoulin zawsze świetnie radził sobie z czasówkami (jest m.in. mistrzem świata w jeździe indywidualnej na czas z 2017 roku), więc to właśnie czasówkom poświęcił najwięcej uwagi w swojej wypowiedzi dla mediów. Przypomnijmy, że na trasie przyszłorocznego Touru na zawodników czeka aż 71 kilometrów jazdy na czas. Holender upatruje w tym szansy dla rywali Tadeja Pogačara, mając na myśli przede wszystkim Remco Evenepoela (Red Bull-BORA-hansgrohe). Dumoulin opowiedział o tym w rozmowie z NOS.

Osobiście uważam, że to świetnie, że zaczynają w Wielkiej Brytanii. Sam zaczynałem tam w 2014 roku. To było absolutnie genialne doświadczenie, więc to wspaniałe, że tam wracają. Ten Tour [w 2027 roku – przyp. red.] obejmuje ogromną liczbę kilometrów jazdy na czas. To bez wątpienia najbardziej uderzająca cecha tej trasy, zwłaszcza biorąc pod uwagę trend, który obserwujemy w ostatnich latach, gdzie trasy wielkich tourów miały bardzo niewiele kilometrów jazdy na czas. Teraz całkowicie zmienili kurs, mając łącznie około 70 kilometrów indywidualnych prób czasowych. To sprawia, że serce bije mi szybciej. Wyobrażam sobie, że podobnie jest z Remco Evenepoelem. W ostatnim Tourze wynik został rozstrzygnięty dość wcześnie. Uważam, że organizatorzy wyścigu wyraźnie starają się znaleźć sposób, by ograniczyć dominację ekipy UAE oraz Pogačara – poprzez zaprojektowanie trasy, która utrzymuje rywalizację w napięciu aż do końcowych etapów. Jedynym sposobem na pokonanie Pogačara są kilometry jazdy na czas

– powiedział Tom Dumoulin.

Czy faktycznie ktoś znajdzie sposób na pokonanie Słoweńca i przeszkodzi mu w sięgnięciu po szósty triumf w klasyfikacji generalnej francuskiego wyścigu? Czy będzie to Remco Evenepoel, który od dłuższego czasu poważnie zastanawiał się nad startem w Giro d’Italia 2027? Odpowiedzi na te pytania poznamy dopiero za kilka miesięcy.

Poprzedni artykułKolarz roku 2026 Redakcji Naszosie.pl: Tim Merlier i Lorena Wiebes najlepsi w sprincie
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze