Zdaniem wielu obserwatorów zaprezentowana niedawno trasa Tour de France 2027 nie będzie zbytnio odpowiadać Jonasowi Vingegaardowi (Team Visma | Lease a Bike). Tego zdania jest m.in. Michael Rasmussen, który uważa, że Duńczyka może nawet zabraknąć na końcowym podium.
Michael Rasmussen to rodak Vingegaarda, który swoją karierę zakończył ponad 10 lat temu. W jego dorobku znajdziemy m.in. cztery etapowe zwycięstwa z Tour de France i dwa triumfy w klasyfikacji górskiej francuskiego wyścigu. Po zakończeniu sportowej kariery Rasmussen bardzo często wypowiada się w mediach, a ostatnio wyraził swoje zdanie na temat przyszłorocznego Tour de France i szans Jonasa Vingegaarda. Duńczyk opowiedział o tym w rozmowie z Viaplay.
Przed prezentacją Jonas wyglądał na trzeciego faworyta, co było całkiem realistyczne. Po zapoznaniu się z trasą wydaje się bardzo prawdopodobne, że spadł o jeszcze jedną pozycję. Właściwie myślę, że skończy poza podium. W normalnych warunkach 71 kilometrów [jazdy na czas – przyp. red.] na stosunkowo płaskich drogach kosztowałoby Vingegaarda od 3 do 4 minut straty do Remco Evenepoela. Jeśli założymy, że musi zmniejszyć dystans do Remco o 3 lub 4 minuty na zaledwie 2-3 etapach, to naprawdę musi jechać niesamowicie szybko. Jonas naprawdę nie dostał żadnych prezentów na tej trasie Tour de France. Wyraźnie brakuje tu finiszów na szczytach
– powiedział Michael Rasmussen.
Po zaprezentowaniu trasy Tour de France 2027 wydaje się, że głównym faworytem do końcowego zwycięstwa ponownie będzie Tadej Pogačar (UAE Team Emirates-XRG), który ma szansę na szósty triumf w generalce francuskiego wyścigu. Spore szanse na dobry wynik mają też Remco Evenepoel (Red Bull-BORA-hansgrohe), Paul Seixas (Decathlon CMA CGM Team) i Isaac del Toro (UAE Team Emirates-XRG), a więc Vingegaard będzie musiał się bardzo natrudzić, aby ukończyć przyszłoroczne zmagania na końcowym podium.
Przypomnijmy, że w sezonie 2026 reprezentant Danii nie ukończył francuskiego wyścigu z powodu kraksy. Do tego momentu Jonas zajmował 2. pozycję w generalce, ale upadek na trasie 15. etapu sprawił, że Vingegaard musiał przedwcześnie zakończyć swój sezon (Duńczyk złamał wtedy obojczyk). Warto jednak dodać, że w 2026 roku Jonas wygrał klasyfikację generalną Giro d’Italia i tym samym zapisał się w historii tego sportu. Vingegaard ma już na swoim koncie zwycięstwa w generalkach wszystkich trzech wielkich tourów.










Jeszcze przed prezentacją trasy TdF, Vingegaard zapowiedział, że jego celem są mistrzostwa świata i jednodniowy wyścig o pojemności 265 km w poziomie i 5700 m w pionie. Kalendarz wygląda tak, że albo TdF albo mistrzostwa.więc nakręcanie hejtu panie Rasmussen jest niepotrzebne i nietrafione.
wszyscy o remasie a trasa jest zbudowana by sexas był wstanie powalczyć