Fot.: Red Bull-BORA-hansgrohe / Getty Sport / Maximilian Fries

Siadając do podsumowania sezonu 2026 w wykonaniu kolarzy Red Bull – BORA – hansgrohe kojarzyłem, że to był całkiem niezły rok dla tej formacji. Z każdą kolejną minutą analizowania wyników dochodziłem jednak do wniosku, że słowo „niezły” to stanowczo za mało – choć zabrakło kropki nad „i” w postaci wygrania monumentu, wielkiego touru czy worldtourowej etapówki, to uważam, że był to rok, z którego niemiecka formacja może być naprawdę dumna.

Kontynuując naszą podróż przez UCI World Teamy w ramach Naszosowych podsumowań sezonu 2026, dziś przyjrzymy się dokładniej tegorocznym rezultatom drużyny Red Bull – BORA – hansgrohe. Niemiecka formacja, na czele której stoi Ralph Denk, przeszła na przestrzeni niespełna dwóch ostatnich dekad naprawdę wielką transformację – od zespołu kontynentalnego, poprzez ekipę prokontynentalną, która coraz śmielej poczynała sobie w największych wyścigach świata, aż po drużynę, której ambicją jest zostać światowym numerem 1. Tego statusu (jeszcze) niemiecka formacja nie osiągnęła, aczkolwiek 2. miejsce w tegorocznym rankingu UCI pokazuje, że do miana najlepszej drużyny świata Red Bull – BORA – hansgrohe ma najbliżej w całej swojej historii.

Co się złożyło na to, że niemiecka ekipa znajduje się obecnie w rankingu bezpośrednio za UAE Team Emirates-XRG? Ten sezon Red Bull – BORA – hansgrohe kończy z 44 zawodowymi zwycięstwami, a jej kolarze wywalczyli też 3 tytuły mistrzowskie – jeden podczas światowego czempionatu oraz oba w ramach walki na europejskich szosach. Do tego w dorobku drużyny znajdziemy podia każdego z wielkich tourów, wygrane w worldtourowych klasykach oraz podia monumentów czy najważniejszych tygodniówek na świecie.

Najważniejsze sukcesy chronologicznie:

🇪🇸Wygrana w Trofeo Ses Salines (1.1)
🇪🇸Triumf w Trofeo Serra Tramuntana (1.1)
🇪🇸Zwycięstwo i 3. miejsce w Trofeo Andratx – Pollença (1.1)
🇪🇸Wygrana i 3. lokata w Trofeo Palma (1.1)
🇪🇸2 wygrane etapy, triumf i 3. miejsce w kl. generalnej, zwycięstwo w kl. młodzieżowej i drużynowej Volta Comunitat Valenciana (2.Pro)
🇦🇪Wygrany etap UAE Tour
🇧🇪2. i 7. miejsce w Omloop Nieuwsblad
🇧🇪Triumf w Ename Samyn Classic (1.1)
🇮🇹5. lokata w Strade Bianche
🇫🇷2. miejsce w kl. generalnej Paryż-Nicea
🇮🇹3. i 5. lokata w kl. generalnej, triumf w kl. drużynowej Tirreno-Adriatico
🇪🇸3. i 5. pozycja w kl. generalnej, triumf w kl. drużynowej Volta a Catalunya
🇧🇪3. miejsce w Ronde van Vlaanderen
🇪🇸2. lokata w kl. generalnej Itzulia Basque Country
🇫🇷6. pozycja w Paryż-Roubaix
🇳🇱Zwycięstwo w Amstel Gold Race
🇮🇹2 wygrane etapy, triumf w kl. generalnej, młodzieżowej i drużynowej Tour of the Alps (2.Pro)
🇧🇪3. miejsce w Liège-Bastogne-Liège
🇩🇪Zwycięstwo w Rund um Köln (1.1)
🇨🇭2. i 6. lokata w kl. generalnej, triumf w kl. drużynowej Tour de Romandie
🇫🇷2 wygrane etapy, triumf w kl. generalnej, punktowej i młodzieżowej 4 Dni Dunkierki (2.Pro)
🇮🇹3. miejsce w kl. generalnej Giro d’Italia
🇧🇪2 wygrane etapy, triumf w kl. młodzieżowej Ethias-Tour de Wallonie (2.Pro)
🇧🇪Triumf w Brussels Cycling Classic (1.Pro)
🇫🇷Wygrany etap, 2. miejsce w kl. generalnej Tour Auvergne – Rhône-Alpes
🇸🇮4 wygrane etapy, dublet w kl. generalnej, triumf w kl. punktowej, górskiej i drużynowej Tour of Slovenia (2.Pro)
🇷🇴3 wygrane etapy, triumf w kl. generalnej, górskiej i młodzieżowej Sibiu Cycling Tour (2.1)
🇫🇷2 wygrane etapy, 2. miejsce w kl. generalnej Tour de France
🇪🇸Zwycięstwo w Donostia San Sebastian Klasikoa
🇵🇱2. miejsce w kl. generalnej Tour de Pologne
🇪🇸Wygrany etap i 4. lokata w generalce Vuelta a Burgos (2.Pro)
🇩🇪3. pozycja w ADAC Cyclassics
🇩🇪2 wygrane etapy Lidl Deutschland Tour (2.Pro)
🇪🇸2. lokata w kl. generalnej Vuelta a España
🇮🇹Triumf w Giro della Toscana (1.1)
🇨🇦Zwycięstwo w Grand Prix Cycliste de Québec
🇭🇷2 wygrane etapy, 5. miejsce w generalce CRO Race (2.Pro)
🇮🇹4. miejsce w Il Lombardii
🇳🇱Wygrany etap i 3. lokata w generalce Eneco Tour (2.1)
🇫🇷Triumf w Chrono des Nations (1.1)

Kluczowi kolarze Red Bull – BORA – hansgrohe w sezonie 2026:

🇧🇪Remco Evenepoel
Można 26-latka lubić, można też nie, ale jedno trzeba mu oddać – w tym roku ponownie dowiózł naprawdę sporo świetnych wyników. Remco Evenepoel w 2026 roku wywalczył 14 zawodowych zwycięstw, wśród których znajdziemy m.in. obroniony tytuł mistrza świata na czas, wywalczony po raz 1. tytuł mistrza Europy w wyścigu ze startu wspólnego, czym Belg skompletował wszystkie możliwe tytuły (złote medale zarówno na czas, jak i ze wspólnego na igrzyskach olimpijskich oraz mistrzostwach świata, kontynentalnych i krajowych), Amstel Gold Race, Donostia San Sebastian Klasikoa, Grand Prix Cycliste de Québec czy 2 etapy Tour de France, które ukończył na 2. miejscu w klasyfikacji generalnej. Do tego trzeba doliczyć 3. lokaty w monumentalnych Ronde van Vlaanderen i Liège-Bastogne-Liège oraz 4. pozycję w Il Lombardii, a to nadal tylko część spośród sukcesów zawodnika, który sezon zakończył na 2. miejscu w indywidualnym rankingu UCI.

🇸🇮Primož Roglič
Może i Primož Roglič na dniach skończy 37 lat, ale Słoweniec cały czas ma w sobie coś, co pozwala mu podejmować walkę w największych wyścigach świata. 2. miejsce w klasyfikacji generalnej Vuelta a España, 5. lokata w Tirreno-Adriatico, 8. pozycja w Tour de Suisse, a na koniec sezonu tytuł mistrza Europy w jeździe indywidualnej na czas wywalczony przed własną publicznością. Okej, to nie był rok obfitujący w zwycięstwa Słoweńca, ale ten dzięki swojej regularności kończy go na 24. pozycji w rankingu UCI.

🇮🇹Giulio Pellizzari
22-letni Giulio Pellizzari wyrósł w tym roku na zdecydowanego 2. lidera w Red Bull – BORA – hansgrohe i choć finalnie Primož Roglič uplasował się o kilka pozycji wyżej w rankingu UCI, to jednak młody Włoch jest tym kolarzem, wokół którego może być budowana przyszłość niemieckiej formacji. Jeśli chodzi o zwycięstwa, to ten zgarnął 2 etapy i klasyfikację generalną Tour of the Alps, a także był najlepszy w Giro della Toscana i na etapach Lidl Deutschland Tour oraz Vuelta a Burgos. Oprócz wygranych warte wspomnienia są jednak także inne dobre wyniki takie jak 3. lokaty w Tirreno-Adriatico i Volta Comunitat Valenciana, 2. miejsca w Tour of Slovenia i Memorial Marco Pantani, 4. w Mediolan-Turyn i Vuelta a Burgos czy 6. w Coppa Sabatini. Do pełni szczęścia zabrakło Włochowi tylko dobrze przejechanego wielkiego touru – borykający się m.in. z bólem kolan 22-latek wziął udział w Giro d’Italia, w którym mimo roli faworyta i lidera swojej ekipy, finalnie zmagania zakończył na 21. pozycji.

🇧🇪Jordi Meeus
28-letni sprinter ma za sobą naprawdę świetny rok, aczkolwiek mógł on nie przebić się do świadomości masowego kibica, bo jak na specjalistę od finiszów Belg stosunkowo rzadko wygrywał – zanotował „tylko” 4 zwycięstwa przy aż 15 lokatach na podium. Przykładowo podczas Vuelta a España Jordi Meeus 4-krotnie był blisko triumfu, ale jednak finalnie żadnego nie wywalczył. Do tego warto wspomnieć o wielu solidnie przejechanych jednodniówkach, w tym np. 7. lokacie w Omloop Nieuwsblad, dzięki którym finalnie Belg kończy rok na 30. miejscu w rankingu UCI.

🇩🇪Florian Lipowitz
Gdy w 2025 roku Florian Lipowitz stanął na podium Tour de France wydawało się, że niemiecka ekipa doczekała się swojego niemieckiego lidera z prawdziwego zdarzenia. Poniekąd sezon 2026 faktycznie pokazał, że 26-latek zasługuje na takie miano, albowiem ten wygrał Tour of Slovenia, był 2. w Itzulia Basque Country i Tour de Romandie czy zajął 3. lokatę w Volta a Catalunya. Z drugiej jednak strony Tour de France pokazało, że górą w wewnętrznym pojedynku w Red Bull – BORA – hansgrohe był Remco Evenepoel, a plasujący się przez większość czasu w drugiej połowie czołowej „10” Niemiec finalnie opuścił wyścig na 16. etapie – po upadku podczas jazdy indywidualnej na czas. Oby to nie podkopało pewności siebie 26-latka, który na co dzień musi walczyć nie tylko z rywalami, ale i o pozycję lidera wewnątrz własnej drużyny.

🇳🇿Laurence Pithie
Na 33. miejscu w rankingu UCI znajdziemy kolejnego z kolarzy Red Bull – BORA – hansgrohe, a jest nim dynamiczny Laurence Pithie. 24-latek co prawda nie jest tak szybki, by wygrywać finisze przeciwko najlepszym sprinterom świata, ale jednocześnie jest na tyle wytrzymały, że dociera tam, gdzie takowi nie dają rady i to było kluczem do aż 6 zwycięstw w sezonie 2026. Na podiach Nowozelandczyk stawał w sumie aż 16-krotnie, co oddaje jak dobry to był rok dla niego.

🇦🇺Jai Hindley
Na 42. miejscu w rankingu UCI znajdziemy ostatniego z osobno omawianych przeze mnie kolarzy niemieckiej formacji, a takowym jest Jai Hindley. 30-letni Australijczyk aż 80% swojego tegorocznego dorobku punktowego wywalczył podczas Giro d’Italia, które ukończył na 3. miejscu w klasyfikacji generalnej, choć na starcie wydawało się, że ten będzie „tylko” kluczowym pomocnikiem Giulio Pellizzariego. Ogólnie to właśnie w roli gregario najczęściej oglądamy obecnie Jaia Hindleya, ale ten mimo to pokazał, że cały czas ma w sobie to coś stając na podium wielkiego touru.

Największe pozytywne zaskoczenia:

Tak jak zawsze postaram się nie dublować tematu już wcześniej opisywanych kolarzy, a zatem do grona tych, o których warto się ciepło wypowiedzieć dołączyłbym także kilku kolejnych zawodników. Przede wszystkim na pochwały zasługuje Tim van Dijke, który sezon otworzył 2. miejscem w Omloop Nieuwsblad i świetną jazdą w Paryż-Nicea, po której przyszła też m.in. 11. lokata w Ronde van Vlaanderen czy w drugiej części roku 13. pozycja w Renewi Tour i 4. miejsce w ZLM Tour. Dla 26-letniego Holendra to był najlepszy sezon w karierze, który pokazał, że warto czasem dać mu wolną rękę. Do roli lidera aspirować może za to Luke Tuckwell, który 2. miejscem w tegorocznym Tour Auvergne – Rhône-Alpes sprawił sporą niespodziankę. Okej, to był nietypowy wyścig, a ta lokata wynikała z odpuszczonego odjazdu, ale mieć szansę to jedno, a wykorzystać ją w takim stylu, to coś zupełnie innego. 22-letni Australijczyk był zresztą także 6. w Tour de Romandie, a zatem pokazał, że warto będzie w niego inwestować. Niezłe momenty mieli w tym sezonie także 23-letni Adrien Boichis, 22-letni Emil Herzog czy szalejący na czas 23-letni Callum Thornley.

Największe rozczarowania:

Absolutnie nie mam pojęcia co się dzieje z Danielem Felipe Martínezem. Po fatalnym sezonie 2025 Kolumbijczyk powrócił do formy zajmując 7. miejsce w Volta ao Algarve i 2. lokatę w Paryż-Nicea, by potem ponownie zniknąć z radarów aż do wygranej etapowej podczas wrześniowego CRO Race. 30-latek jest cieniem siebie z najlepszych lat i nie wiem czy jeszcze kiedyś uda mu się wrócić do swojego najlepszego poziomu. Z perspektywy tego sezonu absolutnie nie rozumiem też transferów takich kolarzy jak Arne Marit, Haimar Etxeberria czy Jarrad Drizners – niby wiem, że ktoś musi pracować na liderów, a ten pierwszy zanotował nawet zwycięstwo w styczniu, ale tworząc taki mocny zespół jak Red Bull – BORA – hansgrohe można się chyba jednak pokusić o nieco bardziej wyrazistych kolarzy nawet i do roli szeregowych pomocników.

Podsumowanie

Ubiegając końcowe wnioski – dzień po dniu wystawiam notę 9/10, choć dziś z odrobinę innego powodu niż w przypadku Decathlon CMA CGM Team. Tam ocenę do tego poziomu wywindowało wygranie monumentu, etapówki UCI World Tour oraz klasyku tej rangi, w przypadku Red Bull – BORA – hansgrohe zaś brakuje tych dwóch pierwszych. Mamy za to podium każdego z wielkich tourów, w tym 2. miejsce w najważniejszym Tour de France, a do tego naprawdę masę istotnych zwycięstw oraz wysokich lokat. To jeszcze nie perfekcja i do 10/10 było naprawdę daleko, ale uważam, że mimo pewnych „braków” ta dziewiątka jest jak najbardziej zasłużona.

Ocena potencjału Red Bull – BORA – hansgrohe z Naszosowej zapowiedzi sezonu 2026: 8,5/10
Ostateczna ocena dla tej drużyny za sezon 2026: 9/10

Poprzedni artykułMichael Rasmussen o szansach Vingegaarda na TdF 2027: „Skończy poza podium”
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze