Fot.: Le Tour de France / A.S.O. / Charly Lopez

Jonas Vingegaard musiał wycofać się podczas 15. etapu Tour de France. Wicelider wyścigu na ponad 20 kilometrów przed metą uczestniczył w kraksie.

Jonas Vingegaard miał walczyć na finałowym podjeździe na Plateau de Solaison. Duńczyk mógł celować w zwycięstwo etapowe, odrabianie strat do Tadeja Pogačara czy obronę drugiego miejsca. Niestety, z powodu kraksy kolarz Team Visma | Lease a Bike nie dojechał nawet do początku decydującej wspinaczki.

Na około 20 kilometrów przed metą tempo w grupie lidera dyktowali kolarze Team Visma | Lease a Bike. Zawodnicy wjechali w nieprzyjemny zakręt. Pierwsi kolarze, na czele z Victorem Campenaertsem poradzili sobie, ale Vingegaard upadł i mocno uderzył w chodnik. Duńczyk przez dłuższy czas siedział i trzymał się za ramię. Zwycięzca tegorocznego Giro d’Italia wsiadł do karetki i w dramatyczny sposób zakończył udział w wyścigu.

W kraksie uczestniczyli także m.in. Sepp Kuss (Team Visma | Lease a Bike) i Isaac del Toro (UAE Team Emirates – XRG). Wpadli oni na leżącego duńskiego zawodnika. Poza Jonasem Vingegaardem wszyscy kolarze wsiedli na rower. Tadej Pogačar nie uczestniczył w tym zdarzeniu. Grupa lidera zwolniła i czekała na poszkodowanych. Vingegaard po inauguracyjnym etapie jazdy drużynowej na czas prowadził w klasyfikacji generalnej. Po 3. odcinku spadł na drugą pozycję, którą utrzymał do tego momentu.


Wszystko o 113. edycji Tour de France:
Poprzedni artykułGiro Ciclistico della Valle d’Aosta 2026: Henrique Bravo zwycięzcą wyścigu
Następny artykułTour de France 2026: Evenepoel wygrywa z duetem z UAE Team Emirates-XRG, koniec wyścigu dla Jonasa Vingegaarda!
guest
23 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Bob
Bob

Mial zrezygnować po dzisiejszym etapie a tu wypadek 🙁

Maciej
Maciej

Wielka szkoda, on tylko mógł walczyć z Pogi a tak to niestety następny tydzień będzie nudny :/

Dynda
Dynda

Czyli jednak Wiggins nie jest odklejony?

Tajfun
Tajfun

Pytanie pozostaje co upadło pierwsze – ciało czy psychika?

Pogaczar
Pogaczar

Jonas cala polska trzyma kciuki za Ciebie, bys szybko wrócił do zdrowia.

Arnaud
Arnaud

No to osoby odpowiedzialne za obniżenie koncentracji Duńczyka tym budzeniem go o 2 w nocy dopięły swego – Seksasek ma coraz większe szanse na podium. Obrzydliwe.

Marcin
Marcin

Tylko Wiggins to przewidział. Szacun!

love_velo
love_velo

Zbieg okoliczności jest losowy, ale byłem obrzydzony presją wywieraną na Jonasa Vingegaarda.
To …”życzenie wycofania się”… było wstrętne.

Nemo
Nemo

Arnaud o tym samym chciałem napisać, może nie aż tak dosadnie, ale takie wybudzanie w nocy mogło mieć znaczenie.

szczebelek
szczebelek

Powodzenia i zdrowia Jonas! Dla cymbałów szukający spisków, ale technika jazdy na rowerze jest tak samo ważna co wytrzymałość i moc.

Antek
Antek

Szkoda chłopka. Nie jestem fanem ale mimo wszystko nie w taki sposób powinien kończyć wyścig. Wkładając łyżkę dziegciu – każdy inny kolarz ma wdrukowane – wsiadam na rower i jade dalej, szpital, badania po. Nie podoba mi się to, szczególnie w kontekście urazów głowy ale jednak. Vingegaard miał wypadek mniej niż 20 km przed metą i 3s zajęło mu podjęcie decyzji o tym żeby wsiąść do auta. Nie zdziwię się jak zakończy karierę po tym sezonie.

Arnaud
Arnaud

@szczebelek Podrośniesz „cymbale”, zrozumiesz (może?) jak działa świat, to wtedy pogadamy. Póki co musisz się zadowolić powtarzaniem za komentatorami bajek, że Jonas, 2-krotny zwycięzca TdF i masy innych wyścigów, ma złą technikę i w ogóle to prawie nie umie jeździć na rowerze 😆.

Majkel Wanturnałt.
Majkel Wanturnałt.

Obrzydliwa, ledwo maskowana radość i paskudne sugestie pod kątem chłopaka. Niby to obcy typ, który nie ma pojęcia że istnieję, ale mimo wszystko robi się mi niedobrze.

Hubert
Hubert

Jedynemu ścięło przód

Ricky
Ricky

Antek no to widzieliśmy chyba inne fragmenty, bo ja widziałem gościa, który ewidentnie nie może się pogodzić z faktem, że musi wsiąść do tego ambulansu (widać to było tuż przed wejściem, jak się zatrzymał na parę chwil). No i wątpię, żeby ostateczna decyzja w takiej sytuacji należała do niego.

love_velo
love_velo

Pewnie za kilka dni z filmików z telefonów komórkowych zobaczymy jak doszło do upadku. … sam „dzwon”, „gleba” „szlif” to jest „zwykła” rzecz.
Żadna sensacja.
Każdy kto jeździ rowerze wie o tym, bo to jest częścią tego sportu czy hobby.
Przy prędkości 40 km/h najmniej zależy od umiejętności, czy techniki, bo nie ma czasu na reakcję.
Vingegaard był po prostu.. w złym czasie, w złym miejscu.
I nie to jest powodem mojej refleksji.

Faktem jest, że istniało pewne „oczekiwanie” jakieś sensacyjnej formy przegranej Vingegaara, podsycane komentarzami o jego załamaniu, czy wręcz kapitulacji i sportowym tchórzostwie.
Sama przegrana nie była satysfakcjonująca, to miała być przegrana upokarzająca.
Takie upokorzenie na tle rekordów Pogaczara
Jak określił to kilka etapów wcześniej jeden z kolarzy, chodziło o „położenie Vingegaarda do trumny„.

Nic takiego się nie stało.
Vingegaard nie przegrał, po prostu przewrócił się, złamał obojczyk i wycofał się z wyścigu, jak wielu kolarzy przed nim.
Nikt go nie pokonał.

I ..
Antek
..jak złamiesz obojczyk to wiesz w o tym w czasie krótszym …niż ułamek sekundy.
Ja wiedziałem już jak się łamał.

Marek Aureliusz Junior
Marek Aureliusz Junior

Buractwo nie śpi, życzę Jonasowi szybkiego powrotu do zdrowia. Zostanę Królem Piratów 😉

Rogi
Rogi

Jak wyglądał powrót do formy innych zawodników po takiej kontuzji? Jonas ma szansę na osiągnięcie poziomu Pogacar -1 (to co do tej pory) czy niestety będzie dobry ale tylko dobry. Wtedy Tadek zrobi TdF, Giro i Vuelte w jednym sezonie. Tylko TdP nie wygra. Nigdy.

Ricky
Ricky

Rogi chyba złamanie obojczyka to nie jest najcięższa kontuzja, która może się przytrafić kolarzowi. Wróci w przyszłym sezonie i jeszcze swoje powygrywa, raczej spokojnie.

Ricky
Ricky

Rogi dlaczego ma nie wygrać nigdy TdP? Wiem, że u Czesława jest zawsze mega wysoki poziom, ale bez przesady – Tadek powinien sobie kiedyś poradzić.

Antek
Antek

@love_velo, poczytałem trochę, sprawdziłem i rzeczywiście w ostatnich latach jednym czasem ze ktoś dojechał ze złamanym obojczykiem do mety był Wilco Keldemran na Paryż-Nicea. To był ostatni etap.
Reszta DNF natychmiast.
Nadal zastanawia mnie czy Vingegaard jeszcze wróci do ścigania, ewidentnie woli spędzać czas z rodziną ale przyznaje że moje wątpliwości czy chciał jechać dalej czy nie były małostkowe.

Ben
Ben

Nie lubię tego Duńczyka ale kraksa jest na pewno bardzo przykra

Piotr
Piotr

Jak to w „Katastrofach w przestworzach” – zbieg okoliczności.
Gdyby ten zakręt nie był taki jaki był, a był poprowadzony skandalicznie po zewnętrznej i bez ostrzeżenia…. kto to zatwierdził? ASO ? UCI ?
Gdyby jechali ostrożniej – patrz: Dookoła Kraju Basków gdzie lecieli bezmyślnie jak stado baranów na rzeź.
Gdyby Jonas był wyspany i miał lepszą koncentrację…. jaka dla kontroli jest różnica między godziną 23, 02, 05, czy 07 rano?
Gdyby Jonas lepiej jeździł technicznie….

A tak, znów powiedzą że Tadej wygrał bo:
Jonas nie ukończył, nie był przygotowany, itd itd.
Moim zdaniem powinien ten etap wygrać i się nie cieszyć, a tak, Remco ośmieszył się przed światem.