Jak co roku w okolicach terminu odbywania się Paryż-Roubaix organizatorzy tego wyścigu podnoszą temat, który mocno utrudnia przeprowadzanie wyścigu, a mianowicie apelują do fanów kolarstwa, by ci nie zabierali sobie z trasy pamiątek w postaci kostek brukowych. Szczególnie narażone na kradzieże są odcinki Carrefour de l’Arbre i Lasek Arenberg, gdzie uzupełnianie ubytków kosztuje organizatorów masę środków i czasu.
Thierry Gouvenou, były kolarz zawodowy, a obecnie m.in. projektant tras Tour de France czy Paryż-Roubaix, zwrócił się za pośrednictwem De Telegraaf do kibiców kolarstwa, którzy znacząco utrudniają przeprowadzanie kolejnych edycji Piekła Północy. 56-letni Francuz wprost powiedział o tym, że skala kradzieży kostek brukowych z trasy wyścigu, którego 123. edycja odbędzie się już w tę niedzielę, jest ogromna, a łatanie luk jest dla organizatorów bardzo kosztowne zarówno finansowo, jak i pod kątem poświęcanego na to czasu.
W Lasku Arenberg, a także w sektorze Carrefour de l’Arbre, spędziliśmy w tym roku mnóstwo nadmiarowych godzin. To mityczne odcinki, a ludzie kradną tam bruk, żeby zabrać go do domu na pamiątkę. Po prostu nie zdają sobie sprawy, że robiąc to, tworzą duże i głębokie dziury w trasie. Niezrozumiałe dla mnie jest, że ludzie tak masowo nie myślą o konsekwencjach, jakie to może mieć dla wyścigu. Obawiam się, że ten nierówny wyścig ze złodziejami może doprowadzić do wypadków w wyścigach kobiet i mężczyzn w niedzielę. To, co robią ci ludzie, może zagrażać życiu. Wyobraźcie sobie, co się stanie, jeśli kolarze wjadą w taką dziurę… Jadąc na tych odcinkach z prędkością często przekraczającą 50 kilometrów na godzinę. Regularnie powtarzamy nasze kontrole w okresie przygotowawczym. Pod koniec tygodnia sprawdzamy wszystko jeszcze raz, ale to walka z wiatrakami. Byłoby niezwykle smutne, gdyby któryś z tych czołowych kolarzy miał upaść, bo komuś wydaje się, że bruk z Paryż-Roubaix ładnie wygląda na kominku. Chcemy zobaczyć tę piękną walkę, więc ludzie – zostawcie bruki w spokoju, to trasa, nie pamiątka. Ten wyścig jest już sam w sobie wystarczająco bezwzględny dla kolarzy
— apelował Thierry Gouvenou.
123. edycja Paryż-Roubaix rozegrana zostanie już w najbliższą niedzielę 12 kwietnia. Elita mężczyzn wystartuje o godzinie 11, a czeka na nich aż 258,3 kilometra z metą na słynnym welodromie w Roubaix.










Chcecie taką kostkę, to wygrajcie wyścig, hołoto!