19-letnia Kamilla Aasebø powoli wraca do zdrowia po dość paskudnie wyglądającym wypadku, który miał miejsce podczas Paryż-Roubaix. Kolarka Uno-X Mobility doznała wielu bardzo poważnych obrażeń, na skutek których nie pamięta całości procesu powrotu do obecnego stanu zdrowia.
Mniej więcej w połowie dystansu tegorocznego Paryż-Roubaix, na skutek jednej z kraks, do szpitala trafiły m.in. Kamilla Aasebø i Chloé Dygert. Czas pokazał, że obrażenia tej pierwszej okazały się być bardzo poważne, a lekarze byli zmuszeni przeprowadzić niejedną operację. Liczne złamania i krwotok śródmózgowy wymagały pilnej interwencji medycznej, ale ta na szczęście okazała się być skuteczna, a 19-letnia Norweżka z Uno-X Mobility powoli wraca do zdrowia.
Sam wypadek nie był szczególnie dramatyczny. Po prostu miałam pecha co do jego skutków. Teraz jednak mogę powiedzieć, że miałam też dużo szczęścia, że wszystko dobrze się skończyło. Mój pobyt we Francji ostatecznie trwał znacznie dłużej niż planowano. Niestety, krwotok śródmózgowy pogorszył się dość szybko, wymagając pilnej operacji. Przeszłam również operację złamań łokcia i szczęki, ale na szczęście wszystkie te zabiegi przebiegły pomyślnie. Po 10 długich dniach w Lille, nawiasem mówiąc, pamiętam tylko 5 z nich, jestem bardzo szczęśliwa, że w końcu wróciłam do Oslo, do szpitala Ullevål. W tej chwili skupiam się głównie na odzyskaniu sprawności prawej nogi i cały czas monitorowany jest stan mojego mózgu. Nie mogę się doczekać powrotu do zdrowia. Przy okazji chciałabym podziękować całemu personelowi szpitala Roger Salengro i szpitala Ullevål w Oslo. A także specjalne podziękowania dla naszego lekarza drużyny, Rory’ego Nolana, oraz moich rodziców, którzy wspierali mnie przez cały ten czas. Pewnego dnia wrócę i dotrę na tor kolarski w Roubaix!
— powiedziała Kamilla Aasebø.
Brązowa medalistka zeszłorocznych mistrzostw Norwegii dobrze rozpoczęła ten sezon – była m.in. 6. w Le Samyn czy 12. w Omloop Nieuwsblad. Teraz czeka ją jednak żmudny proces powrotu do pełni zdrowia, choć patrząc na część spośród zdjęć, które można znaleźć w sieci, chyba trzeba się przede wszystkim cieszyć, że 19-latka ma dobre rokowania, bowiem liczba blizn i śladów m.in. na jej twarzy jest naprawdę przerażająca.
Wyświetl ten post na Instagramie










Kiedy pojawiła się ta zabawa w „kobiece kolarstwo”?
Zależy co chcemy uznać za początek „zabawy”, ale np. Alfonsina Strada ścigała się już na początku XX wieku i była pierwszą kobietą, która wzięła udział w Giro d’Italia.