fot. Giro d'Italia

Giro d’Italia pochwaliło się za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych pozyskaniem nowego, dość znaczącego partnera. Włoski wyścig stara się dotrzeć do młodszej publiczności, a pomóc ma w tym współpraca z jedną z najpopularniejszych gier komputerowych w historii, a konkretnie Fortnite.

Współpraca pomiędzy RCS Sport i NOVO Esports doprowadziła do tego, iż obecnie fani gry Fortnite mogą na specjalnie przygotowanych mapach poczuć się jak podczas Giro d’Italia. W mającej swój debiut w 2017 roku grze, która jest jednym z najpopularniejszych tytułów w historii z setkami milionów graczy, zostały wprowadzone specjalne mapy inspirowane ośmioma oficjalnymi lokalizacjami etapów – są nimi Catanzaro, Neapol, Blockhaus, Viareggio, Aosta, Mediolan, Gemona del Friuli oraz Rzym. Aby zagrać, wystarczy wpisać kod 2964-6590-5518 w pasku wyszukiwania.

Jak czytamy w komunikacie prasowym, to zupełnie nowe, a zarazem ekscytujące środowisko gry pozwala graczom „przejechać wirtualnie” oficjalną trasę, doświadczając wirtualnej wersji tego, z czym zmagają się najlepsi kolarze – starano się wiernie odwzorować różne aspekty kolarstwa tworząc ekskluzywną zawartość w grze, w tym szansę na zdobycie kultowych koszulek Giro d’Italia.

Wprowadzenie naszego wyścigu do gry Fortnite to strategiczny krok w rozwoju cyfrowego ekosystemu Giro d’Italia i wzmocnieniu naszej pozycji jako globalnej platformy rozrywkowej. To ambitny, niezwykle innowacyjny projekt – po raz pierwszy rowery stają się częścią rozgrywki, przenosząc atuty Corsa Rosa do rodzimego, cyfrowego i niezwykle angażującego środowiska. Ta inicjatywa pozwala nam przyspieszyć międzynarodowy rozwój marki, zwiększyć zaangażowanie fanów i stworzyć nowe możliwości współdzielenia kolarskiego doświadczenia z młodszymi pokoleniami

— powiedział Roberto Salamini, dyrektor ds. marketingu i komunikacji w RCS Sports.

Poprzedni artykułRemco Evenepoel chciałby wystartować w Paryż-Roubaix w 2027 roku
Następny artykułKamilla Aasebø po wypadku z Paryż-Roubaix: „Pamiętam tylko 5 z 10 dni w szpitalu”
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze