fot. Visma | Lease a Bike

Marianne Vos (Team Visma | Lease a Bike) nie miała ostatnio łatwego czasu. Doświadczona Holenderka dużo czasu spędzała z rodziną, chcąc być przede wszystkim przy swoim ojcu, którego stan zdrowia określano jako krytyczny. Niestety ojciec reprezentantki Holandii zmarł. Naturalne było to, że Marianne opuściła kilka wyścigów, skupiając się na swoich emocjach oraz bliskim kontakcie z rodziną, ale teraz Holenderka postanowiła powrócić do rywalizacji.

Jakiś czas temu holenderska formacja poinformowała w swoich mediach społecznościowych, że Marianne nie weźmie udziału w tegorocznej edycji Ronde van Vlaanderen, właśnie z powodu straty ojca. Holenderka potrzebowała trochę czasu, aby dojść do siebie po tym przykrym zdarzeniu. Wiele osób zdaje sobie sprawę z tego, jak wielkim ciosem jest strata rodzica…

Minęło już trochę czasu, w związku z czym Holenderka postanowiła wrócić do wyścigów, tak aby zająć czymś własną głowę. Marianne znalazła się w składzie swojego zespołu na prestiżowy wyścig Paryż-Roubaix Femmes, gdzie będzie jedną z liderek, razem z Pauline Ferrand-Prévot (triumfatorką z 2025 roku). Vos opowiedziała nieco więcej o swojej obecnej sytuacji za pośrednictwem strony internetowej Team Visma | Lease a Bike.

To był bardzo trudny okres. Bardzo ważne było dla mnie to, aby spędzić ostatnie tygodnie z rodziną. W tym tygodniu starałam się wrócić do normalnego życia, a rower jest jego ważną częścią. Paryż-Roubaix to wyjątkowy wyścig i zawsze był dla mnie ważnym celem. Naprawdę nie mogę się doczekać, aż wrócę w niedzielę na linię startu, razem z zespołem. Od chwili, gdy tu przyjeżdżasz i wyjeżdżasz na rekonesans, po prostu cudownie tu być. Chociaż brukowane odcinki mogą się wydawać torturą, droga prowadząca do welodromu w Roubaix jest piękna. Ten wyścig jest tak wyjątkowy, jeśli chodzi o kolarstwo. Absolutnie go uwielbiam […] Dam z siebie wszystko, co w mojej mocy i jako zespół na pewno znowu spróbujemy powalczyć o zwycięstwo

– mówi Marianne Vos.

W tym sezonie Marianne Vos wystartowała w dwóch wyścigach. Holenderka była 7. w Strade Bianche Donne oraz 6. w Trofeo Alfredo Binda.

Poprzedni artykułOrganizatorzy Paryż-Roubaix apelują: „Zostawcie bruki w spokoju – to trasa, nie pamiątka”
Następny artykułKiaan Watts zawieszony na 25 dni przez UCI za uderzenie rywala
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze