Fot.: Uno-X Mobility Cycling / Getty Sport

Sigrid Ytterhus Haugset (Uno-X Mobility) okazała się triumfatorką 3. etapu tegorocznej edycji Tour de France Femmes. Norweżka popisała się długą ucieczką, co zaowocowało pięknym etapowym zwycięstwem oraz przejęciem prowadzenia w klasyfikacji generalnej. Ambitnie goniła ją Lotte Kopecky (Team SD Worx-Protime), ale Belgijka musiała się zadowolić 2. pozycją. 

Na poniedziałek organizatorzy przygotowali dla zawodniczek trudny do wytypowania etap. Panie ścigały się na trasie Genewa – Poligny i miały do pokonania 156,5 kilometra. Wymagająca była zwłaszcza pierwsza część poniedziałkowego etapu, kiedy to zawodniczki musiały się zmierzyć m.in. z premią górską 1. kategorii – Col de la Faucille (11,4 km ; 6,3%). Można było się zatem zastanawiać, czy o etapowe zwycięstwo powalczą między sobą kolarki z ucieczki, czy też może te, które znajdą się w mocno zredukowanym peletonie?

Rywalizacja rozpoczęła się o godzinie 13:45. Jakiś czas po starcie kraksę zaliczyła Victorie Guilman (Cofidis Women Team). Wkrótce rozpoczęła się wspinaczka na premię górską 1. kategorii Col de la Faucille (11,4 km ; 6,3%). W peletonie doszło do kraksy, w której uczestniczyły m.in.: Demi Vollering (FDJ United-SUEZ), Puck Pieterse (Fenix-Premier Tech) oraz Noemi Rüegg Magdeleine Vallieres (EF Education-Oatly).

Zawodniczki uczestniczące w kraksie wróciły na swoje rowery. Na podjeździe problemy miały m.in. Letizia Paternoster (Liv AlUla Jayco) i Amalie Dideriksen (Cofidis Women Team). Wyścig opuściła z kolei Dina Boels (Lotto Intermarché Ladies). Kontakt z peletonem straciła liderka wyścigu – Lorena Wiebes (Team SD Worx-Protime). W pewnym momencie strata Holenderki wynosiła już ponad minutę. Choć wcześniej Puck Pieterse uczestniczyła w kraksie, to nie wpłynęło to na formę Holenderki, która zameldowała się jako pierwsza na szczycie podjazdu 1. kategorii i zgarnęła tam 10 punktów do klasyfikacji górskiej. Grupka z Wiebes traciła już 1 minutę i 45 sekund.

Wkrótce rozpoczęła się kolejna wspinaczka, tym razem był to podjazd 3. kategorii –  Côte de Lajoux (3,6 km ; 5,6%). Puck Pieterse wygrała również tę premię górską, dopisując do swojego dorobku 3 punkty. Na atak zdecydowała się natomiast Lucinda Brand (Lidl-Trek). Grupka z Wiebes traciła już 2,5 minuty. Finalnie czołówkę utworzyła ponad 10-osobowa grupka, w której znalazły się Célia Gery (FDJ United-SUEZ), Lotte Kopecky i Nienke Vinke (Team SD Worx-Protime), Liane Lippert (Movistar Team), Loes AdegeestLucinda Brand (Lidl-Trek), Justine Ghekiere (AG Insurance-Soudal Team), Yara Kastelijn (Fenix-Premier Tech), Sigrid Ytterhus Haugset (Uno-X Mobility), Femke de Vries (Team Visma | Lease a Bike) i Rosa Maria Klöser (CANYON//SRAM).

87 kilometrów przed metą z przodu jechała już tylko Haugset. Norweżka miała 30 sekund zapasu nad peletonem. Trwała wspinaczka na premię górską 2. kategorii Col de la Savine (5,6 km ; 5,1%). Grupka z Wiebes traciła już ponad 6 minut, więc mieliśmy pewność, że koszulka liderki klasyfikacji generalnej zmieni właścicielkę. Haugset wygrała premię górską i zdobyła tam 5 punktów.

Tempo w peletonie dyktowała Paula Blasi (UAE Team L’IMAD). W pogoń za Norweżką rzuciła się Lotte Kopecky. 65 kilometrów przed metą Haugset jechała 1 minutę i 10 sekund przed Kopecky, a peleton tracił 3 minuty. Na lotnej premii Champagnole jako pierwsza zameldowała się Sigrid Ytterhus Haugset. Temperatura oscylowała w granicach 33 stopni Celsjusza. Na 48 kilometrów do mety Haugset miała 1 minutę i 20 sekund zapasu nad Belgijką oraz 4 minuty i 45 sekund przewagi nad główną grupą.

W peletonie pracowały zespoły FDJ United-SUEZ i Team Visma | Lease a Bike. Dzięki temu przewaga Norweżki spadła do 4 minut i 20 sekund. Kopecky traciła do niej nieco mniej niż minutę. Do mety pozostało 38 kilometrów. Jakiś czas później Haugset rozpoczęła wspinaczkę na premię górską 4. kategorii – Côte de Chaux-Champagny (1,8 km ; 6,4%). Zgodnie z przewidywaniami Haugset zdobyła tam 2 punkty do klasyfikacji górskiej. Mocno przyspieszył jednak peleton, który zmniejszył swoją stratę do mniej niż 3 minut. W głównej grupie było bardzo dynamicznie, a towarzystwo próbowała rozruszać m.in. Kasia Niewiadoma (CANYON//SRAM). Uformowała się tam mocna grupa faworytek. Nie było w niej m.in. Pauli Blasi. Na lotnym finiszu Chilly-sur-Salins po 6 sekund bonifikaty czasowej sięgnęła Haugset. 4 sekundy zgarnęła tam Kopecky, a dwie sekundy wywalczyła Kim Le Court Pienaar (AG Insurance-Soudal Team).

Panie wjechały na finałowe 20 kilometrów. Haugset jechała 30 sekund przed Kopecky, a grupa faworytek traciła 2 minuty i 15 sekund. Jechała tam Kasia Niewiadoma. Kopecky zbliżała się jednak do Norweżki. Po pewnym czasie grupka Pauli Blasi dołączyła do grupki faworytek. Kopecky traciła do Haugset już tylko 10 sekund. Stało się jasne, że to właśnie te zawodniczki stoczą między sobą bój o etapowe zwycięstwo. Główna grupa traciła 2 minuty i 40 sekund. Panie były już na ostatnich 10 kilometrach.

Kopecky była już bardzo zmęczona i Haugset powiększyła swoją przewagę do 25 sekund. 3,5 kilometra przed metą Norweżka miała już 40 sekund zapasu nad Belgijką i to ona zmierzała po etapowe zwycięstwo oraz koszulkę liderki klasyfikacji generalnej. Peleton tracił ponad 3 minuty. Aktywnie jechała tam przede wszystkim Kim Le Court Pienaar, a mały kryzys przeżywały Anna van der Breggen (Team SD Worx-Protime) i Pauline Ferrand-Prévot (Team Visma | Lease a Bike).

Ostatecznie z etapowego triumfu mogła się cieszyć wspomniana wyżej Sigrid Ytterhus Haugset (Uno-X Mobility). Drugie miejsce wywalczyła Lotte Kopecky (Team SD Worx-Protime), natomiast podium uzupełniła Marianne Vos (Team Visma | Lease a Bike). Nową liderką klasyfikacji generalnej została Sigrid Ytterhus Haugset. Do zakończenia zmagań pozostało sześć etapów.

Wyniki 3. etapu Tour de France Femmes 2026: 

Poprzedni artykułMarceli Bogusławski: „Chłopaki pokazali, że możemy walczyć z najlepszymi pociągami świata”
Następny artykułMistrzostwa Polski elity w kolarstwie torowym 2026: Wyniki z 3. dnia
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
5 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Ricky
Ricky

Szacun

Denzelon
Denzelon

Etap dla fanów romantycznego kolarstwa

Mikołaj
Mikołaj

Ładna szarża

Damian
Damian

Ja nie wiem co na premii górskiej wyczyniała Kasia Niewiadoma, chyba zapomniała, że sekundy bonusowe są dopiero za premią górską…

Lance
Lance

A Kasia jak zwykle zupełnie bezsensownie traci siły i jeszcze się dziwi, że inne zawodniczki nie podzielają jej koncepcji taktycznych…