fot. Tomasz Śmietana / Tour de Pologne

Najlepszym Polakiem na trasie 1. etapu rozgrywanego w ramach 83. edycji Tour de Pologne był Marceli Bogusławski. Ścigający się w barwach reprezentacji Polski sprinter miał z tej okazji wyjść do ceremonii dekoracji, ale 12. lokata pozostawiła pewien niedosyt w głowie 28-latka. Ten był jednak wdzięczny swoim kolegom za solidne wsparcie w końcówce i zapowiada, że jutro powalczy o jeszcze lepszy rezultat.

Sprinterski pojedynek na ulicach Koszalina otworzył nam 83. edycję Tour de Pologne. Górą w walce, która rozegrała się w tym położonym mniej więcej na środku polskiego wybrzeża mieście, był faworyzowany Jonathan Milan (Lidl-Trek), który pokonał 2. z głównych kandydatów do zwycięstwa Paula Magniera (Soudal Quick-Step). W końcówce bardzo widoczne były koszulki reprezentacji Polski – nasza kadra próbowała rozprowadzać Marcelego Bogusławskiego, który bez kompleksów jechał pomiędzy najlepszymi sprinterami świata. Finalnie wystarczyło to do 12. lokaty, po której 28-latek wyszedł na podium odebrać nagrodę dla najwyżej sklasyfikowanego Polaka na etapie. Co o tej końcówce mówił na gorąco kolarz, który na co dzień ściga się w koszulce ATT Investments?

Mieliśmy niezłą pralkę w tej końcówce. Po zjeździe było naprawdę chaotycznie, nerwowo, a wszyscy chcieli być z przodu na tych skrzyżowaniach i rondach. Chłopaki z kadry wykonali jednak świetną pracę, wyprowadzili mnie na dobrą pozycję, właściwie wprowadzając mnie w ten ostatni zakręt w idealny sposób. Jestem im za to bardzo wdzięczny, a jutro jest kolejna szansa na finisz i ponownie liczę, że pokażemy się z jak najlepszej strony

— zaczął opowiadanie Marceli Bogusławski, którego dopytano momentalnie o to, jaki był kluczowy moment tej końcówki.

Pokonanie tego ostatniego zakrętu wysoko było kluczowe. Po zakręcie cały czas pozostawało jednak jeszcze 550 metrów, momentami lekko do góry, a rywale ruszyli nieco wcześniej, niż myślałem, przez co takim pędem kolarze z tyłu naszli mnie, z mojego koła wyszedł Jonathan Milan, którego koło było bardzo ciężko złapać i wtedy już było trudno o jeszcze lepszy wynik

— kontynuował 12. zawodnik premierowego etapu 83. edycji Tour de Pologne.

Choć 12. lokata może nie wyglądać imponująco, to warto obejrzeć sobie ostatnie kilometry i zobaczyć, że w drodze do niej reprezentacja Polski wykonała naprawdę fantastyczną robotę, a Marceli Bogusławski wraz z kolegami zrobili wszystko, by powalczyć o jak najlepszy rezultat. Konkurencja jest tu jednak naprawdę solidna i tym razem rywale nieco naszli w końcówce Polaka, który jednak nie spuszcza głowy i myśli o kolejnych dniach.

Można powiedzieć, że naszymi rywalami są tu najlepsi sprinterzy na świecie – jest tu przecież nie tylko Jonathan Milan, ale i m.in. Paul Magnier, który zdobył koszulkę za klasyfikację punktową na Giro d’Italia. Staram się jednak robić tu swoje, nie patrzeć na nazwiska, tylko po prostu walczyć o jak najlepszy wynik

— mówił Marceli Bogusławski.

Nim jednak obejrzeliśmy finisz, najpierw zawodnicy musieli przejechać niemal 250 kilometrów z Gdyni do Koszalina – 10 pierwszych po starcie honorowym, a następnie nieco ponad 234 kilometry już w ramach ścigania na całego. Jak z takim dystansem poradził sobie 28-latek, który na co dzień ściga się jednak zwykle na nieco krótszych odcinkach.

Tempo od samego początku było dziś bardzo wysokie, ale gdy już ucieczka nieco odjechała, w tym Radosławem Frątczakiem z naszej reprezentacji, to w peletonie nieco się uspokoiło. Te 234 kilometry minęły mi mimo to naprawdę szybko

— odpowiedział Marceli Bogusławski, który momentalnie przeszedł do omówienia kolejnego etapu. We wtorek na zawodników czeka zdecydowanie mniej, bo 150 kilometrów z Międzyzdrojów do Szczecina, a na mecie ponownie spodziewany jest pojedynek pomiędzy najszybszymi kolarzami w stawce, do których bez wątpienia należy reprezentant Polski.

Jutro oczywiście ponownie staniemy do walki, tam kluczowy będzie ten ostatni zakręt, a właściwie nawrót na bodaj 330 metrów przed metą. Wiadomo, że jako kadra myślimy też o ucieczce, ale reszta ponownie będzie miała za zadanie, byśmy ustawili się jak najlepiej do wjazdu do miasta, gdzie będzie dużo rond i zakrętów. Będziemy chcieli jechać tam czujnie, aż do tego zakrętu na sam koniec, a potem zostanie dać z siebie wszystko

— opowiadał lider naszej kadry na sprinterskie etapy.

Biało-czerwoną reprezentację oglądało się dzisiaj z wielką przyjemnością i wydaje się, że sporą rolę mogło odegrać w tym powołanie do kadry zawodników, którzy dysponują nie tylko bardzo dobrą formą, ale i wzajemnym zrozumieniem. Marceli Bogusławski jest bowiem na co dzień w barwach czeskiego ATT Investments klubowym kolegą obecnych w stawce 83. Tour de Pologne Norberta Banaszka i Tobiasza Pawlaka, którzy wykonali dziś w końcówce ogromną pracę na rzecz 28-latka. Jak to jest ścigać się u boku kolarzy, z którymi można rozumieć się bez słów? Czy daje to dodatkowej pewności siebie?

Jeździmy razem od początku sezonu, sporo tych finiszy razem już przejechaliśmy, także ja im ufam, oni mi i naprawdę jest to przyjemność z nimi jeździć. Dzisiaj też pokazali, że są w stanie jechać tu z przodu z najlepszymi pociągami świata, bo ustawieni na ostatnich 3 kilometrach byliśmy cały czas z przodu, także dziękuję chłopakom za to, a jutro nasza kolejna szansa i również postaramy się pokazać z jak najlepszej strony

— zakończył Marceli Bogusławski.

W Koszalinie z liderem polskiej kadry na sprinterskie pojedynki rozmawiał Jakub Jarosz.


Wszystko o 83. edycji Tour de Pologne:
Poprzedni artykułJonathan Milan: „Wygrana sprawiła, że zmęczenie związane z długim dystansem przeminęło”
Następny artykułTour de France Femmes 2026: Sigrid Ytterhus Haugset z pięknym zwycięstwem i koszulką liderki
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze