Foto: Team SD Worx - Protime

Lorena Wiebes kroczy w tym roku, podobnie jak i w poprzednich latach, od zwycięstwa do zwycięstwa, nie przegrywając w tym roku jeszcze ani jednego finiszu z grup, w których dojeżdżała na metę. Kolejnym przystankiem Holenderki będzie Ronde van Brugge, gdzie będzie broniła tytułu. Czy w czwartek ktoś znajdzie sposób na najlepszą sprinterkę świata?

Przed nami 9. edycja Ronde van Brugge – Tour of Bruges, czyli wyścigu znanego dotychczas pod takimi nazwami jak Driedaagse Brugge-De Panne (2018-20) i Classic Brugge-De Panne (2021-25). Impreza ta od samego początku swojego istnienia jest częścią cyklu UCI Women’s World Tour, a lista jej triumfatorek pełna jest gwiazd światowego peletonu – po zwycięstwa sięgały tu kolejno Jolien D’hoore (2018), Kirsten Wild (2019), Lorena Wiebes (2020 i 2025), Grace Brown (2021), Elisa Balsamo (2022 i 2024) oraz Pfeiffer Georgi (2023). Najlepszym polskim wynikiem było zaś 3. miejsce Darii Pikulik, które ta zajęła w 2024 roku. Kto w tym roku dołączy do tej listy? A może Lorena Wiebes bądź Elisa Balsamo, które są obecne na starcie także i w tym roku, odniosą swój 3 triumf? Dowiemy się już około godziny 17.

Trasa 9. edycji Ronde van Brugge

Belgijski klasyk, choć poprowadzony po zupełnie płaskiej trasie, nie zawsze kończył się pojedynkiem pomiędzy sprinterkami. Wąskie, odsłonięte drogi, sprzyjają bowiem rwaniu się głównej grupy i atakom, a zatem po 143,7 kilometra na rundach wokół Brugii, finisz z dużej grupy nie musi być jedynym rozstrzygnięciem. Drogi, po których poprowadzony będzie wyścig, mieliśmy zaś okazję oglądać już w środę, kiedy to rywalizowali panowie.

Pogoda

W czwartek w okolicach Brugii aura ma być jeszcze gorsza, niż miało to miejsce w środę. Temperatura osiągnie maksymalnie 7 stopni Celsjusza, drogi mają być mokre na skutek opadów deszczu ze śniegiem, a wiatr ma ponownie osiągać nawet do 40 km/h.

Faworytki

Główna faworytka do zwycięstwa jest jedna – Lorena Wiebes (Team SD Worx – Protime) na ostatnią chwilę została dopisana do listy startowej i stanie do obrony tytułu w Ronde van Brugge. Obecność 27-letniej Holenderki w stawce sprawia zatem, że jeśli rywalki marzą o zwycięstwie, to muszą albo znaleźć na nią sposób na finiszu, albo spróbować rozstrzygnąć wyścig w inny sposób. Lorena Wiebes, którą wspierać będzie tu m.in. Marta Lach, jest bowiem w tym roku niepokonana w sprinterskich potyczkach – kolejno wygrała 3 etapy UAE Tour Women, zafiniszowała za plecami uciekinierek po 3. lokatę w Omloop Nieuwsblad, triumfowała w IXINA Leeuw-Oetingen oraz przyprowadziła peleton w Sanremo Women.

Jeśli chodzi o kolarki, które miałyby powalczyć na finiszu, to takowe znajdziemy w szeregach praktycznie każdego zespołu obecnego na starcie. Odnaleźć się na belgijskich drogach próbować będą zatem takie zawodniczki jak 2-krotna zwyciężczyni tego wyścigu Elisa Balsamo (Lidl-Trek), wspierana przez Agnieszkę Skalniak-Sójkę Chiara Consonni (CANYON//SRAM zondacrypto), Ally Wollaston (FDJ United – SUEZ), Charlotte Kool (Fenix-Premier Tech), Lara Gillespie bądź Sofie van Rooijen (UAE Team ADQ), mająca u swojego boku m.in. Wiktorię Pikulik Kathrin Schweinberger (Human Powered Health), nasza Karolina Kumięga (St Michel – Preference Home – Auber93), Georgia Baker (Liv AlUla Jayco), Rachele Barbieri bądź Mia Griffin (Team Picnic PostNL), Martina Fidanza (Team Visma | Lease a Bike), Linda Zanetti (Uno-X Mobility), Shari Bossuyt (AG Insurance – Soudal Team), Scarlett Souren bądź Lonneke Uneken (VolkerWessels Cycling Team) oraz Sara Fiorin (Laboral Kutxa – Fundación Euskadi).

Polki

Na starcie zobaczymy 4 Polki – są nimi Marta Lach (Team SD Worx – Protime), Agnieszka Skalniak-Sójka (CANYON//SRAM zondacrypto), Karolina Kumięga (St Michel – Preference Home – Auber93) oraz Wiktoria Pikulik (Human Powered Health).

Transmisja

Zmagania pań śledzić będzie można w Polsce wyłącznie online – od 15:15 do 17:45 za pośrednictwem HBO Max / Playera.

Lista startowa 9. edycji Ronde van Brugge:

Dane dostarcza FirstCycling.com

Poprzedni artykułRemco Evenepoel: „Wpadłem w dziurę w drodze. Nie zauważyłem jej”
Następny artykułJeden z kolarzy EF Education-Aevolo testował bardzo specyficzne buty
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze