Sztorm Therese całkowicie sparaliżował Wyspy Kanaryjskie. Teneryfa została zasypana śniegiem, a warunki pogodowe spowodowały m.in. odwołanie wielu lotów. To spowodowało, że sporo kolarzy utknęło na wyspie. Część z nich, w tym m.in. Remco Evenepoel, mieli w sobotę polecieć z niej na start Volta a Catalunya.
Wyspy Kanaryjskie, w tym przede wszystkim Teneryfa, zmagają się obecnie ze skutkami sztormu Therese. Załamanie pogody obejmujące opady śniegu, silne wiatry i nawet 6-metrowe fale, doprowadziło do opóźnienia bądź odwołania wielu lotów, zamknięcia części dróg, odwołania imprez plenerowych i wielu innych obostrzeń. Wulkan Teide, na którym rzadko można obserwować śnieg, został przykryty dość grubą warstwą białego puchu, a to uziemiło wielu kolarzy, którzy trenowali na jego zboczach.
Tenerife hit by SNOW as Storm Therese barrels in cancelling holiday flights pic.twitter.com/qKEr7n9Knu
— The Sun (@TheSun) March 20, 2026
Sytuacja jest jednak o tyle specyficzna, że dla wielu sportowców przeczekanie sztormu nie do końca wchodzi w rachubę. Kolarze pokroju Remco Evenepoela (Red Bull – BORA – hansgrohe) czy Jørgen Nordhagen (Team Visma | Lease a Bike) mieli bowiem w sobotę polecieć z Teneryfy do Katalonii, gdzie już w poniedziałek rozpoczyna się 105. edycja Volta a Catalunya. Na ten moment jednak opuszczenie wyspy wydaje się być bardzo trudne, a prognozy nie są korzystne – najprawdopodobniej ta będzie mocno sparaliżowana aż do poniedziałku bądź wtorku. Wówczas za zawodników, którzy utknęli na Teneryfie, ekipy będą musiały znaleźć zastępstwo, choć Het Laatste Nieuws donosi, że Red Bull-BORA-hansgrohe robi wszystko, co w ich mocy, aby Remco Evenepoel dotarł do Katalonii na czas. Rozważana jest nawet opcja wykorzystania prywatnego helikoptera, o ile tylko warunki w którymś momencie pozwolą na poderwanie takowego do lotu.









Cholera, lepiej żeby dotarł. Jego rywalizacja z Januszem powinna pozwolić odpowiedzieć na parę pytań, a poza tym aż się chce to obejrzeć.