Kadr z transmisji w Eurosporcie

Z pewnością nie tak miał wyglądać początek rywalizacji w ramach 117. edycji Mediolan-San Remo. Podczas zawiązywania się odjazdu dnia czołówka wyścigu została źle pokierowana na jednym z rond, w efekcie czego uciekinierzy znaleźli się nagle za peletonem.

Nie mają dobrej passy włoscy marshalle zabezpieczający wyścigi kolarskie. Na dobre nie opadł jeszcze kurz po sytuacji ze Strade Bianche Donne, kiedy to grupa faworytek została źle poprowadzona i tym samym straciła szanse na wygraną w wyścigu, a doszło do kolejnej bolesnej pomyłki. Tym razem jej ofiarą padli zawodnicy, którzy chcieli znaleźć się w odjeździe dnia podczas Mediolan-San Remo. Ci ruszyli od pierwszych metrów wyścigu do przodu, ale ich akcja zakończyła się już po kilku kilometrach, gdy na jednym z rond źle ich poprowadzono.

Wśród 12 zawodników, którzy zyskali kilkanaście sekund nad peletonem, był Filip Maciejuk (Movistar Team). Polak już przed startem honorowym stał w pierwszym rzędzie i wyraźnie chciał dziś zaznaczyć swoją obecność w wyścigu, ale jego szansa na osiągnięcie dobrego wyniku za sprawą obecności w odjeździe dnia została mu odebrana przez niezależną od niego sytuację. Uciekinierzy po tym, jak zostali źle pokierowani, znaleźli się finalnie za peletonem, a nim do niego doszli i przeszli na jego czoło, zawiązała się nowa grupa. Finalnie będziemy dziś mieli okazję oglądać dziewiątkę harcowników – wśród nich nie ma niestety reprezentanta Polski.

Poprzedni artykułWiosna – zapowiedź Mediolan-San Remo 2026
Następny artykułKolarze uziemieni na Teneryfie. Czy Remco Evenepoel dotrze na Volta a Catalunya 2026?
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
4 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Majkel Wanturnałt.
Majkel Wanturnałt.

Która to już kompromitacja na wyścigu kolarskim w kraju kwitnącego makaronu?

Łukasz
Łukasz

Oj tam od razu stracił szansę… Tadek też stracił? Nie Tadek wziął się w garść!

Adam
Adam

@Łukasz
Dlatego właśnie nikt was, fanbojów Tadka, specjalnie nie lubi ;). Sam uznaję klasę Pogaczara i cieszę się, że wygrał (choć gdyby wygrał Pitkok to też bym nie płakał), ale masz w ogóle pojęcie o czym piszesz i co porównujesz?

Juda
Juda

Należało zatrzymać peleton do czasu przywrócenia wcześniejszej sytuacji