Niedzielna rywalizacja w Przełajowym Pucharze Świata w Benidormie zakończyło się kolejną wygraną Mathieu van der Poela. Jak się okazuje Holender nie oszczędzał się przed tym startem, albowiem rano przejechał niemal 100-kilometrowy trening na szosie.
W niedzielę odbyła się kolejna runda Przełajowego Pucharu Świata w sezonie 2025/26. Dość niespodziewanie na starcie zameldował się Mathieu van der Poel, który początkowo zapowiadał ominięcie zmagań w hiszpańskim Benidormie. Mistrz świata sięgnął finalnie po kolejne pewne zwycięstwo, choć nie sposób było odnieść wrażenia, że Holender potraktował ten start bardzo treningowo.
Mathieu van der Poel jest na tyle pewny siebie, że przed startem wybrał się jeszcze na trening na szosie. Wraz z Jonasem Rickaertem i Luke’iem Verburgem przejechał niemal 100 kilometrów, po których udał się na start przełajowej rywalizacji. Jak widać nawet poranny wysiłek nie był w stanie sprawić, że rywale mogli choćby zbliżyć się do niepokonanego tej zimy Holendra.








Myślałem, że redaktor podpyta fizjologa wysiłku, dlaczego Mathieu van der Poel wykonał jednostkę treningową „rano” . Moglibyśmy wtedy podywagować w szerszym gronie forumowiczów.