fot. Jumbo-Visma

Co prawda Tom Dumoulin nie jest już zawodowym kolarzem, ale nie oznacza to, że Holender całkowicie pożegnał się ze sportem. Tym razem mogliśmy oglądać go na biegowej arenie. Zwycięzca Giro d’Italia z 2017 roku wystartował w maratonie w Amsterdamie i znakomicie poradził sobie z tym wyzwaniem.

Dla Toma Dumoulina był to maratoński debiut, a jego głównym celem było „złamanie” 2 godzin i 30 minut. Ten cel Holendrowi udało się zrealizować, ale nie było łatwo, choć w początkowej fazie maratonu Tom biegł na jeszcze lepszy czas. Później, jak to zwykle bywa w maratonach, pojawiły się „schody”, ale Holendrowi udało się pokonać kryzys i dobiec do mety w wyznaczonym czasie.

Tom Dumoulin ukończył TCS Amsterdam Marathon w czasie 2:29:21, co można uznać za wielki sukces, zwłaszcza mając na uwadze to, że był to jego debiut. Na półmetku Holender zameldował się z czasem 1:09:09. „Złamanie” bariery 2 godzin i 30 minut pozwoliło byłemu kolarzowi uplasować się na 116. miejscu wśród ponad 20 tysięcy sklasyfikowanych biegaczy.

Oczywiście wcześniej Holender miał już styczność z bieganiem, lecz biegał na krótszych dystansach. W jego dorobku można znaleźć m.in. ukończenie półmaratonu w Egmond – z czasem 1:08:45. Po maratonie w Amsterdamie holenderski sportowiec opowiedział o swoich wrażeniach w trakcie rozmowy z NOS.

Pomyślałem, że to było fantastyczne doświadczenie, ale cóż to była za piekielna przygoda! Na początku biegłem z najszybszymi kobietami, nic nie czułem na pierwszych dziesięciu kilometrach. Druga połowa była jednak koszmarna. Czy była to nadmierna pewność siebie? Tak, ale to też mi się podoba. Hobbystycznie uprawiam bieganie i przebiegłem maraton. Po prostu bardzo lubię sport i lubię szukać nieznanego terytorium. Pomyślałem, że to fantastyczne i nie wykluczam, że w przyszłości zdecyduję się na kolejny start, chociaż tak naprawdę nie powinniście mnie o to teraz pytać [śmiech – przyp. red.]

– powiedział Tom Dumoulin.

Przypomnijmy, że zawodową karierę kolarską Holender zakończył w 2022 roku. W jego kolarskim dorobku możemy odnaleźć takie sukcesy, jak: zwycięstwo w Giro d’Italia 2017, trzy etapowe triumfy na Tour de France (2016, 2018), cztery etapowe zwycięstwa w Giro d’Italia (2016, 2017, 2018), mistrzostwo świata w jeździe indywidualnej na czas (2017), dwa etapowy triumfy na hiszpańskiej Vuelcie (2015) czy też 2. pozycję w klasyfikacji generalnej Tour de France 2018 i Giro d’Italia 2018. Dochodzą do tego dwa srebrne medale olimpijskie w jeździe indywidualnej na czas (2016 i 2021).

Poprzedni artykułPrzełajowy Puchar Polski 2025/26: Wyniki z Kluczborka
Następny artykułAndorra Cycling Masters 2025: Primož Roglič i Isaac del Toro sięgają po zwycięstwa
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Majkel Wanturnałt.
Majkel Wanturnałt.

Świetny kolarz, a i tak zostanie zapamiętany przez słynny incydent…