fot. Jumbo-Visma

Holender zaprezentuje się w maju w zawodach w Stanach Zjednoczonych. Jednak nie będą dla niego ważne wyniki.

Ponad 18 miesięcy temu Tom Dumoulin zszokował kibiców i poinformował o swojej wczesnej kolarskiej emeryturze. W tym czasie Holender wydawał się być zagubiony, a kolarstwo nie sprawiało mu żadnej frajdy.

Jednak jak wskazuje wywiad w CyclingWeekly wszystko wraca do normy i wkrótce zobaczymy go ponownie przypinającego sobie numer startowy. Tym razem jednak celem Holendra nie będzie wygrywanie.

– Wystartuję w Unbound, ale absolutnie nie zamierzam walczyć o zwycięstwo. Celem będzie przede wszystkim czerpanie radości z jazdy i dzielenie się tym doświadczeniem z innymi. Nie mam już ochoty na pięciogodzinne treningi, bo to już za mną. Z drugiej strony lubię być częścią kolarstwa i nie zrezygnuję z tego całkowicie

– mówił zwycięzca Giro d’Italia z 2017 roku w wywiadzie przeprowadzonym przez Anne-Marije Rook.

Mistrz świata w jeździe na czas z 2017 roku nie do końca chciałby, aby jego syn poszedł w jego ślady:

– Kolarstwo to super sport, ale z drugiej strony pełny wyrzeczeń i niebezpieczeństw. Jest wiele wypadków, a niektóre bywają śmiertelne. Jeśli Oscar zechce zostać kolarzem to ja nie będę skakał z radości. Mimo, że jest to dla mnie najpiękniejsza dyscyplina sportu, jaka istnieje. 

Poprzedni artykułParyż-Roubaix 2025: Krwawy bilans kraks mających miejsce podczas wyścigu
Następny artykułUCI potępia wszelkie ataki na kolarzy po incydencie podczas Paryż-Roubaix
Arek Waluga
Pismak z pasji, nie z wykształcenia. Wielbiciel scoutingu i skarbów kibica. Pisze to co myśli, a nie co wypada.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze