Było naprawdę blisko. Michał Kwiatkowski zajął tylko i aż 3. miejsce na 18. etapie Tour de France. Kolarz INEOS Grenadiers pokazał się ze znakomitej strony, ale trzecie zwycięstwo na Wielkiej Pętli nie stało się faktem.
Polscy kibice ostrzyli sobie zęby na sukces, kiedy zobaczyli, że Michał Kwiatkowski jedzie w aż 36-osobowej ucieczce dnia. Odniesienie zwycięstwa nie było łatwe w tak dużej grupie, ale większe emocje pojawiły się po ataku naszego rodaka. Kwiato zaatakował około 400 metrów przed końcem ostatniej premii górskiej – Cote des Demoiselles Coiffees.
Ze szczytu do mety było jeszcze około 40 kilometrów. Przez pewien czas Polak jechał sam, ale potem dojechali do niego Victor Campenaerts i Mattéo Vercher. Czołówka zaczęła powiększać przewagę i było wiadomo, że wszystko rozstrzygnie się na finiszu. Niestety, Kwiatkowskiemu zabrakło trochę szczęścia i sił. Wygrał Campenaerts, a Polak musiał zadowolić się drugim miejscem.
Ciężko przełknąć ten końcowy wynik. Dałem z siebie 100%. To jeden z tych dni na Tourze, gdzie emocje są miażdżące. Dorosły człowiek, a płacze jak dziecko. Gratulacje dla Victora Campenaertsa
– napisał Michał Kwiatkowski w mediach społecznościowych.
34-latek liczył na trzeci triumf na Tour de France. Nie udało się jednak powtórzyć sukcesu z 2020 i 2023 roku. To jednak dobry prognostyk przed Igrzyskami Olimpijskimi w Paryżu.
A tough final result to swallow, but I gave 100%. One of those days where @LeTour crushes your emotions. An old man crying like a baby. Congratulations to @VCampenaerts ✌️ pic.twitter.com/WPMKo8IX0n
— Michał Kwiatkowski (@kwiato) July 18, 2024









wielka szkoda, ale lubię takiego walecznego Kwiatka 🙂
Tym samym wielki Sky/Ineos traci szanse na jakikolwiek triumf w TdF.
Fatalne decyzję kadrowe, przepłacani emeryci, a najlepszym kolarzem jest 38 letni Thomas, który kolejny tok z rzędy ratuje zespół miejscem na podium GT.
Szacun dla Kwiatka, wolę takich walczących zawodników niż statystów pokroju Rodrigeza.
I zaczyna wychodzić. „Cuda” nie biorą się znikąd. Cytuję za sport.rp.pl: ”Tlenek (tlenek węgla), który w nadmiarze jest szkodliwy, wykorzystują (kolarze UEA i Visma – ode mnie) – pod kontrolą oraz w małych ilościach — do pomiaru objętości krwi. Dobrze wiąże się z hemoglobiną i pozwala na zwiększenie jej poziomu.
Raphael Weiss, dyrektor ds. badań w Centrum Badań Antydopingowych i Ekspertyzy Naukowej w Lozannie tłumaczy „L’Equipe”, że może pozwolić na uzyskanie korzyści fizjologicznych podobnych do małych dawek EPO.”
Oczywiście, to na razie nie jest zabronione przez agencję antydopingową 🙂 Ale „cuda” zazwyczaj skądś się biorą.
Kwiato, głowa do góry, wielkie dzięki za wspaniałą walkę!
Kwiato, szacunek za walkę, i dzięki za wielkie emocje, który to już raz. Chapeau bas, Mistrzu.
Moim zdaniem, czyli zdaniem amatora, chyba Campenaerts wiedział, że po tej szykanie w końcówce natychmiast trzeba pójść na maksa. Mówił, że od zimy mierzył w ten etap. Cóż, mała przewaga taktyczna …
Kwiatkowski świetny wynik,3 miejsce na tdf,nie można oczekiwać tylko zwycięstw!