fot. Lotto Dstny

W wieku 22 lat zmarł Tijl De Decker. W środę belgijski kolarz ucierpiał w wypadku drogowym. Informację o śmierci utalentowanego kolarza przegrał zespół Lotto Dstny.

W środę wieczorem w belgijskich mediach pojawiła się informacja o wypadku, w której poważnie ucierpiał Tijl De Decker. Jeden z najbardziej utalentowanych kolarzy z Belgii trafił do szpitala, stracił dużo krwi i przebywał w śpiączce. Według wstępnych informacji doszło do zderzenia kolarza z samochodem osobowym, ale szczegóły nie zostały jeszcze przekazane.

Niestety, dwa dni później Lotto Dstny poinformowało o śmierci młodego kolarza. W tym sezonie De Decker jeździł w rozwojowej belgijskiej ekipie, ale miał już podpisany kontrakt na kolejne lata z profesjonalną drużyną.

Z olbrzymim smutkiem informujemy o odejściu Tijla De Deckera, w wyniku wypadku, do którego doszło w środę podczas treningu. Zespół jest załamany tą wiadomością i przekazuje wyrazy współczucia dla rodziny Tijla

– czytamy w komunikacie Lotto Dstny.

Po wypadku Belg został przewieziony do szpitala w Lier, gdzie przeszedł operację. Potem został przewieziony jeszcze do Szpitala Uniwersyteckiego w Antwerpii, ale jego życia nie udało się uratować. Ostatnim startem Tijla De Deckera były mistrzostwa Belgii, w których wśród młodzieżowców zajął 4. miejsce. W maju wygrał młodzieżowy Paryż-Roubaix.

Poprzedni artykułPavel Sivakov: „Jesteśmy tylko liczbami, pionkami”
Następny artykułTour of Scandinavia 2023: Lorena Wiebes z drugim zwycięstwem
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Hubert
Hubert

Facet jeździł po Belgii… zginął… ja jeżdżę po Polsce tyle lat co on żyje niemal.. żyję…