Po naprawdę udanym sezonie 2024 Lennert Van Eetvelt ma przed sobą rok pełen nowych wyzwań. Jednym z nich będzie dla kolarza Lotto Dstny debiut w Tour de France. Zapowiada to szef ekipy Stéphane Heulot, acz ten nie zdradza jeszcze roli, jaką planuje dla 23-letniego Belga.
Przed Lotto Dstny dość trudny rok. Utrata drugiego sponsora, redukcja składu do poziomu 25 zawodników, do tego odejście m.in. Maxima Van Gilsa, Victora Campenaertsa, Andreasa Krona, Thomasa De Gendta, Floriana Vermeerscha czy Sylvaina Moniqueta. W obliczu tego ciężar odpowiedzialności za wyniki spadnie głównie na Lennerta Van Eetvelta i Arnaud De Lie, a ten pierwszy właśnie dowiedział się, że po dwóch startach w Vuelta a España czeka na niego debiut w Tour de France.
Na co stać 23-letniego Belga? Tego nie wie nikt, acz pierwsze dwa wielkie toury były dla niego bez wątpienia cennym doświadczeniem. W tym roku Lennert Van Eetvelt otarł się o wygraną etapową w Vuelta a España, ale w wyniku przedwczesnej celebracji ograł go wówczas Primož Roglič. Z drugiej jednak strony Belg zwyciężał w tym roku w klasyfikacjach generalnych worldtourowych etapówek UAE Tour i Gree-Tour of Guangxi, zatem potencjał drzemie w nim ogromny i jako łowca etapów mógłby się sprawdzić znakomicie.
Mamy nadzieję, że Lennert Van Eetvelt uniknie kontuzji, których doznał stanowczo za wiele w 2024 roku i planowo zadebiutuje w Tour de France. Nie wiemy jeszcze czy będzie walczył w klasyfikacji generalnej, czy też jedynie obierze za cel kilka etapów, ale z pewnością będzie jednym z dwójki naszych liderów. Tym drugim jest Arnaud De Lie, który choć nie jest czystym sprinterem to bez wątpienia może powalczyć. Myślę, że niektóre etapy nadchodzącego Tour de France są zaprojektowane idealnie pod Arnaud – trudne dojazdy to coś, co on potrafi przetrwać, a peleton będzie się na nich przerzedzał. Myślę, że Arnaud jest jednym ze sprinterów, który potrafi pokonać przeszkody
— powiedział Stéphane Heulot, menadżer zespołu Lotto Dstny, w rozmowie z Cyclism’Actu.









