Bardzo pechowo zakończyła się dla Jakoba Fuglsanga kraksa, w której uczestniczył podczas 15. etapu Tour de France 2022. Duńczyk ukończył co prawda niedzielny odcinek, ale ze złamanym żebrem nie przystąpi do wtorkowej rywalizacji.
Kolarz Israel – Premier Tech jechał dotychczas dość spokojnie w Wielkiej Pętli. Swój udział zaznaczył dwukrotną obecnością w odjazdach, a bliżej wygranej był w sobotę – wówczas w Mende zajął 6. miejsce. Niestety dla 37-letniego Duńczyka jego udział w 109. Tour de France zakończył się przedwcześnie – w niedzielnej kraksie złamał żebro i po przeprowadzeniu dokładniejszych badań został wycofany z wyścigu.
Oczywiście jestem rozczarowany. Wcześniej próbowałem ścigać się ze złamanym żebrem, walczyć z nim i dotrwać do końca. Ale w tym przypadku wiem, że lepiej wycofać się, wrócić do domu i wyzdrowieć. Kontynuowanie rywalizacji jest zbyt bolesne, więc to moja jedyna opcja. Mam nadzieję, że zespół dobrze sobie poradzi beze mnie. Przed nami kilka trudnych etapów, a koledzy będą walczyć do końca i miejmy nadzieję, że zdobędą kolejne zwycięstwo etapowe
— powiedział Jakob Fuglsang, dla którego tegoroczne Tour de France już się skończyło.
? Medical update: Unfortunately, @jakob_fuglsang will not start stage 16 of @LeTour tomorrow after fracturing a rib in yesterday’s crash.
Read more ? https://t.co/NZeaKY7BOT
Please join us in wishing Jakob a speedy recovery ?#TDF2022
? @SprintCycling pic.twitter.com/rsYzKOrt1H— Israel – Premier Tech / Israel Cycling Academy (@IsraelPremTech) July 18, 2022








