fot. Team Visma | Lease a Bike

O tym, że Louis Barré (Team Visma | Lease a Bike) w wyniku złamania nadgarstka, którego nabawił się trenując na trasie Grand Prix Cycliste de Quebec 12 września, ominie mistrzostwa świata wiemy już od jakiegoś czasu. Jak się okazuje, uraz nie musi oznaczać dla niego końca sezonu, gdyż Francuz po operacji rozpoczął już lekkie treningi w hali. 

Louis Barré był wskazywany przez francuskie media jako ten, który ma być głównym przybocznym Paula Seixasa w jego drodze do upragnionego tytułu mistrza świata. Niestety nie pomoże on młodszemu rodakowi przez złamanie nadgarstka, które wykluczyło jego udział w światowym czempionacie. Barré wrócił do lekkich treningów, choć jeszcze musi wspomagać się ortezą. Samo to jest dla niego frustrujące, gdyż odczuwa głód ścigania.

Nie dostałem jeszcze zielonego światła, żeby wyjść na szosę, ponieważ z ortezą, którą muszę nosić przez trzy tygodnie, byłoby to zbyt ryzykowne, więc jeżdżę na rowerze w hali, oglądając jednocześnie seriale. Nie podoba mi się to, ale na razie nie mam alternatywy

– przedstawił swoją sytuację Barré. Francuz mimo nienajlepszej sytuacji wierzy, że jeszcze w tym sezonie na szosach go zobaczymy, a wielkim celem startowym pozostaje Il Lombardia (10 października).

Myślę, że jeszcze zdążę się pościgać przed przerwą zimową. Wyścig Dookoła Lombardii był jednym z moich celów i wciąż mam nadzieję, że uda mi się tam pojechać. Jest na to duża szansa, bo w za kilka dni będę mógł zdjąć ortezę i trenować na pełnych obrotach

– zakończył 26-latek.

Obecny sezon dla Louisa Barré jest pełen wzlotów i upadków. Miał w ciągu roku wspaniałe momenty, takie jak świetne, okraszone zwycięstwami etapowymi występy w Tour de Pologne i Deutschland Tour w sierpniu, ale też zmagał się z problemami zdrowotnymi, gdyż z powodu choroby stracił niemal całą wiosnę. Miejmy nadzieję, że uraz nadgarstka to ostatni zdrowotny problem francuskiego zawodnika i będzie on w stanie pokazywać swoje możliwości, tak jak czynił to na polskich i niemieckich szosach.

Poprzedni artykułMontréal 2026: Alejandra Neira mistrzynią świata juniorek, Maria Okrucińska 4.
Następny artykułSprostać roli faworytek – zapowiedź 6. dnia Mistrzostw Świata – Montréal 2026
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze