Fot.: Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team

Eddie Dunbar (Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team) okazał się triumfatorem 19. etapu tegorocznej Vuelty. Irlandczyk dogonił na kilkaset metrów przed metą Santiago Buitrago (Bahrain-Victorious), a następnie pewnie ruszył po etapowe zwycięstwo. W klasyfikacji generalnej nadal prowadzi Enric Mas (Movistar Team).

Na piątek organizatorzy przygotowali dla zawodników górski odcinek, z metą na podjeździe 1. kategorii – Peñas Blancas (18,8 km ; 6,5%). Łącznie do pokonania było aż 211 kilometrów. Zapowiadało się na to, że na trasie będziemy mieć dwa wyścigi – jeden o etapowy triumf, a drugi o nadrobienie cennych sekund w klasyfikacji generalnej.

Rywalizacja rozpoczęła się o godzinie 12:05. Na starcie nie pojawił się Yevgeniy Fedorov (XDS Astana Team). Od samego początku mieliśmy liczne ataki, w które zaangażowali się m.in. Hannes Wilksch (Tudor Pro Cycling Team) i Mats Wenzel (Equipo Kern Pharma). Chwilę później kraksę zaliczył Jacopo Mosca (Lidl-Trek). Pojawił się też komunikat mówiący o tym, iż wyścig opuścił Paul Double (Team Jayco AlUla). Defekt zanotował z kolei Marco Brenner (Tudor Pro Cycling Team).

Następnie do przodu ruszyło 3 zawodników: Steven Kruijswijk (Team Visma | Lease a Bike), Andreas Leknessund (Uno-X Mobility) oraz Jasha Sütterlin (Team Jayco AlUla). Ta trójka wyrobiła sobie 40 sekund zapasu nad peletonem. Wkrótce do tej trójki dołączyli Bastien Tronchon (Groupama-FDJ United), Tobias Halland Johannessen (Uno-X Mobility) oraz Kevin Vermaerke Ivo Oliveira (UAE Team Emirates-XRG). Na czele mieliśmy już 7 kolarzy. Goniła ekipa EF Education-EasyPost. W międzyczasie defekt zanotował Iván Romeo (Movistar Team).

Wszystko zmieniało się, jak w kalejdoskopie. Na podjeździe Puerto de las Abejas (2. kategoria – 14,6 km ; 4,3%) z czołówki odpadł Sütterlin. Jego los podzielił Kruijswijk. Do ucieczki dojechali z kolei Filippo Zana (Soudal Quick-Step) i José Luis Faura (Burgos Burpellet BH). Następnie w czołówce znaleźli się również Jørgen Nordhagen (Team Visma | Lease a Bike), Léo Bisiaux (Decathlon CMA CGM Team), Rudy Molard (Groupama-FDJ United) i Ramses Debruyne (Alpecin-Premier Tech). Jako pierwszy na szczycie pojawił się Andreas Leknessund.

Przewaga ucieczki nie była zbyt okazała, więc szybko dołączyli do niej kolejni zawodnicy, w tym m.in.: Eddie Dunbar (Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team), Guillaume Martin (Groupama-FDJ United), Pau Miquel (Bahrain-Victorious) oraz Jarno Widar (Lotto Intermarché). Łącznie na czele jechało 20 zawodników, ale peleton zdołał ich dogonić. Działo się to na 110 kilometrów do mety.

Samotnie do przodu ruszył Eddie Dunbar, a wkrótce utworzyła się za nim grupka pościgowa, w której jechali m.in.: Santiago Buitrago (Bahrain-Victorious), Thomas Gloag (Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team), Pablo Castrillo (Movistar Team), Sergio Samitier (Cofidis), Martin Tjøtta (Uno-X Mobility), TronchonMolardVermaerke i Leknessund. Na szczycie podjazdu 2. kategorii Puerto del Viento (13,2 km ; 3,7%) jako pierwszy zameldował się Dunbar, a po 3 punkty do klasyfikacji górskiej sięgnął tam Buitrago.

Z tyłu aktywny był przede wszystkim Richard Carapaz (EF Education-EasyPost), który próbował rozruszać towarzystwo. Dunbar został dogoniony przez grupkę pościgową, a tempo w peletonie dyktowała ekipa Decathlon CMA CGM Team.

DunbarVermaerkeGloagBuitragoMiquelMartinMolardTronchonSamitierCastrillo, Leknessund, Darren van Bekkum (XDS Astana Team), Mats WenzelUrko Berrade (Equipo Kern Pharma), Chris Hamilton (Team Picnic PostNL) oraz Marcel Camprubí (Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team) – ostatecznie to ci zawodnicy jechali w czołówce. Jechała za nimi grupa pościgowa, w której był Carapaz, ale wkrótce tę grupę dogonił peleton. 80 kilometrów przed metą 16-osobowa czołówka miała 2,5 minuty zapasu nad główną grupą.

Temperatura wynosiła 25 stopni Celsjusza, a czołówka powiększyła swoją przewagę do 3,5 minuty. Do mety pozostały 72 kilometry. Sytuację starały się kontrolować ekipy Movistar Team i Netcompany INEOS.

Sytuacja nieco się uspokoiła. Mijały kolejne kilometry, a 16-osobowa czołówka cały czas powiększała swoją przewagę. 42 kilometry przed metą były to już 4 minuty i 45 sekund. Wielkimi krokami zbliżał się lotny finisz Estepona. W pewnym momencie przewaga uciekających zawodników wynosiła już 6,5 minuty. Stało się jasne, że to któryś z zawodników z czołówki sięgnie w piątek po etapowe zwycięstwo. Po 20 punktów do klasyfikacji punktowej i 6 sekund bonifikaty czasowej na lotnej premii Estepona sięgnął Kevin Vermaerke.

Wkrótce panowie pojawili się na finałowym podjeździe 1. kategorii – Peñas Blancas (18,8 km ; 6,5%). Aktywni w czołówce byli Rudy Molard, Santiago Buitrago i Thomas Gloag. Tempo w peletonie dyktowała ekipa Red Bull-BORA-hansgrohe. Niewielką przewagę z przodu zyskał Molard, a kontakt z tą grupą stracił Van Bekkum. Peleton tracił około 7 minut.

Molard miał około 10 sekund przewagi nad grupką pościgową. Po paru chwilach Francuz został jednak dogoniony. Peleton nieco odrabiał. Swoją pracę w czołówce zakończył Pau Miquel. Z przodu utworzyła się nam 3-osobowa grupka, w której jechali Buitrago, Gloag i Dunbar. Zdołał do nich dołączyć Berrade. Gonić 4-osobową czołówkę próbował Pablo Castrillo.

Panowie mieli mniej niż 10 kilometrów do mety. Gloag, Berrade, Dunbar i Buitrago jechali około 20 sekund przed Castrillo. Do Castrillo po chwili dołączyli Leknessund i Camprubí. Peleton, w którym na czele jechali zawodnicy Movistar Team, tracił już ponad 7 minut. Czołowa czwórka powiększała swoją przewagę nad grupką pościgową, z której zaatakował Leknessund.

6,5 kilometra przed metą na czele jechali Gloag, Berrade, Buitrago i Dunbar. Za nimi podążali Leknessund i Camprubí, ale ta dwójka traciła już blisko 50 sekund. W peletonie widoczne były koszulki EF Education-EasyPost. Jakiś czas później Camprubí zgubił Leknessunda. Z peletonu odpadł za to Mattias Skjelmose (Lidl-Trek). Na 4,5 kilometra do mety Camprubí tracił do czołówki 40 sekund. Czekaliśmy na decydujące ataki.

3 kilometry przed metą peleton tracił 6 minut i 15 sekund. Jechało tam około 20 zawodników. Na 2 kilometry do mety zaatakował Santiago Buitrago, który zyskał niewielką przewagę nad swoimi rywalami z czołówki.

Buitrago jechał na czele, a gonić próbował go Dunbar. Zawodnik Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team odrabiał straty do Kolumbijczyka i dogonił go na kilkaset metrów przed metą. Następnie Irlandczyk ruszył na solo, po etapowe zwycięstwo! Finalnie to właśnie Eddie Dunbar okazał się triumfatorem 19. etapu hiszpańskiej Vuelty. Na drugim miejscu finiszował Santiago Buitrago, a podium uzupełnił Thomas Gloag. Faworyci generalki wjechali na metę na remis. W klasyfikacji generalnej nadal prowadzi Enric Mas (Movistar Team). Do zakończenia zmagań pozostały zaledwie dwa odcinki.

Wyniki 19. etapu Vuelta a España 2026:


Wszystko o Vuelta a España 2026:
Poprzedni artykułMontréal 2026: Reprezentacja Francji przedstawiła oficjalną kadrę
Następny artykułEddie Dunbar: „Nie czułem się dziś najlepiej”
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Leszek
Leszek

Brakuje Tadeja to bardzo ciężko się ogląda męczarnie tych pozostałych wyrobników 😉

Kibic
Kibic

Co tak kibiców jak na lekarstwo na mecie?