Za nami 2. tydzień rywalizacji w ramach 81. edycji Vuelta a España. Podczas kolejnych 6 dni ścigania w hiszpańskiej trzytygodniówce po zwycięstwa etapowe na przemian sięgali kolarze, dla których to były premierowe triumfy w ramach wielkich tourów oraz zawodnicy Team Visma | Lease a Bike. Niewątpliwie był to czas pełen sportowych emocji, zatem pora na podsumowanie tego, co wydarzyło się w minionym tygodniu.
81. edycja Vuelta a España wkracza w decydującą fazę. Po początkowych dniach, które zakończyły się szalonym zwrotem akcji, jakim było wycofanie się z rywalizacji przez poszkodowanego w kraksie Tadeja Pogačara, 2. tydzień stał pod znakiem umacniania się na swoich pozycjach tych, którzy pokazali z początku najlepszą formę. Przewagę w klasyfikacji generalnej powiększył tym samym Enric Mas, niemalże pewny zielonej koszulki jest już Wout van Aert, a coraz bliżej trykotu w grochy jest Santiago Buitrago, choć akurat ten jest jeszcze cały czas nieco naciskany przez wspominanego przed chwilą lidera zestawienia punktowego. Nim jednak dokładniej przyjrzymy się wydarzeniom z 2. tygodnia Vuelta a España, zerknijmy w stronę tego, kto jest liderem poszczególnych klasyfikacji podczas 2. dnia przerwy:
- klasyfikacja generalna: Enric Mas (Movistar Team)
- kl. punktowa: Wout van Aert (Team Visma | Lease a Bike)
- kl. górska: Santiago Buitrago (Bahrain-Victorious)
- kl. młodzieżowa: Oscar Onley (Netcompany INEOS)
- kl. drużynowa: Decathlon CMA CGM Team
Coraz bliżej życiowego sukcesu
Choć w 2. tygodniu Vuelta a España 2026 faworyci klasyfikacji generalnej ani razu nie powalczyli o zwycięstwo etapowe, to okres ten przyniósł nam całkiem sporo wydarzeń związanych z tym jak kształtują się różnice pomiędzy nimi. Przede wszystkim Enric Mas (Movistar Team) kolejny raz zdołał powiększyć swoją przewagę, która obecnie przekracza już 2 minuty nad plasującymi się za nim Felixem Gallem (Decathlon CMA CGM Team) i Primožem Rogličem (Red Bull – BORA – hansgrohe). Austriak i Słoweniec co prawda zamienili się między sobą pozycjami, ale różnica pomiędzy nimi cały czas pozostaje minimalna, co w perspektywie m.in. etapu jazdy indywidualnej na czas znaczy póki co tyle, co nic.
O ile po 1. tygodniu Enric Mas miał jeszcze stosunkowo szerokie grono potencjalnych rywali, o tyle obecnie ciężko już za takowego traktować nawet 4. w klasyfikacji generalnej Richarda Carapaza (EF Education – EasyPost). Niemal 4,5 minuty straty oznaczają bowiem, że Ekwadorczyk musiałby zrobić coś bardzo imponującego, tudzież Hiszpan musiałby przeżyć niewyobrażalny kryzys. Oczywiście nie można takowych wydarzeń wykluczać, ale wydaje się, że losy końcowego triumfu rozstrzygną się między najlepszą trójką, ze szczególnym wskazaniem na aktualnego posiadacza czerwonego trykotu.
Team Visma | Lease a Bike show
Aż 3 z 6 etapów w 2. tygodniu Vuelta a España 2026 padło łupem kolarzy Team Visma | Lease a Bike, choć i tak nie oznacza to, że ci mogą mówić o 100% wykorzystaniu nadarzających się okazji. Przechodząc bowiem przez ostatnie dni chronologicznie dotrzemy wpierw do wtorku, kiedy to holenderska ekipa poświęciła Matthew Brennana na rzecz Wouta van Aerta, a ten wręcz koncertowo zaprzepaścił pracę klubowych kolegów, co wykorzystał odnoszący życiowy sukces Bastien Tronchon. O Francuzie będzie nieco później, tymczasem wróćmy do kolarzy Team Visma | Lease a Bike, którzy w kolejnych dniach jechali już wręcz perfekcyjnie. Środowa wygrana w sprincie odniesiona przez Matthew Brennana, a następnie szaleństwa Wouta van Aerta w odjazdach, które zakończyły się jego zwycięstwami w piątek i niedzielę musiały imponować, zwłaszcza gdy zwróci się uwagę na to, że rywale próbowali naprawdę śmiałych akcji, by pokonać Belga. Ten dzięki swoim efektownym triumfom jest już o krok od wygranej w klasyfikacji punktowej – za jego plecami plasuje się zresztą drugi z najszybszych zawodników Team Visma | Lease a Bike, a 3. Alessandro Romele (XDS Astana Team) musiałby dokonać cudów, by dogonić Wouta van Aerta w tym zestawieniu.
Debiutanci
3 zwycięstwa etapowe w 2. tygodniu Vuelta a España 2026 zanotowali kolarze Team Visma | Lease a Bike, pozostałe 3 trafiły zaś w ręce kolarzy, dla których były to premierowe triumfy w wielkich tourach. Przede wszystkim gigantyczne wrażenie zrobił tu sukces Jakoba Omrzela (Bahrain-Victorious), który nie tylko odniósł widowiskowy sukces na Calar Alto, ale i Słoweniec przesunął się w ten sposób na 6. miejsce w klasyfikacji generalnej, które utrzymuje na ten moment. Jakby tego było mało, najmłodszego uczestnika 81. edycji Vuelta a España od białej koszulki za zestawienie młodzieżowe dzieli obecnie tylko 30 sekund – Oscar Onley (Netcompany INEOS) tymczasem po kraksie nie czuł się najlepiej, zatem niewykluczone, że debiutujący w trzytygodniowym wyścigu talent ze Słowenii dokona czegoś wielkiego w tym wyścigu.
Pozostała dwójka zawodników, którzy wygrywali swoje premierowe etapy wielkich tourów w minionym tygodniu co prawda nie debiutowała w trzytygodniowych zmaganiach, ale i tu mówimy o młodych kolarzach, którzy dopiero budują swój sportowy dorobek. 24-letni Bastien Tronchon (Groupama-FDJ) miał dotychczas w dorobku zaledwie 2 zawodowe zwycięstwa, zatem jego sukces w chaotycznym sprincie w Elche de la Sierra był niemałą niespodzianką, z kolei Marco Brenner (Tudor Pro Cycling Team) wygrywając potwierdził formę, którą zaprezentował miesiąc temu podczas Tour de Pologne, które padło jego łupem. Obaj 24-latkowie niewątpliwie wrócą do domów niezwykle zadowoleni z racji na swoje sukcesy na hiszpańskich szosach.
Kolumbijskie grochy
Gdyby spojrzeć na to, kto w ostatnich dniach wygrał najwięcej górskich premii, to zdecydowanym liderem takiego zestawienia byłby Wout van Aert. Problemem Belga było jednak to, że gdy ten punktował, to na jego kole przez kolejne podjazdy przejeżdżał liderujący w klasyfikacji górskiej Santiago Buitrago (Bahrain-Victorious), który jednocześnie potrafił zdobywać kolejne oczka tam, gdzie zawodnik Team Visma | Lease a Bike już nie dojeżdżał. Efekt jest taki, że Kolumbijczyk ma już w swoim dorobku 69 punktów, zaś jego główny rywal zgromadził ich o 29 mniej. Wydaje się, że jeśli tylko 26-latek nie zrobi czegoś dziwnego, to ten dowiezie biały trykot w niebieskie grochy aż do mety w Grenadzie – choć zapewne Wout van Aert będzie próbował na niego naciskać tak długo, jak tylko będzie opcja by jeszcze coś zmienić w tym zestawieniu.
Upały
W 1. tygodniu jeden z etapów Vuelta a España 2026 trzeba było przerwać z powodu nagłego i bardzo obfitego gradobicia, kolejne dni tymczasem zostały nieco zaburzone przez falę upałów, jaka przetacza się przez Hiszpanię. Z programu 15. etapu zniknęło niemal 80 kilometrów, a i w pozostałe dni wielu zawodników mocno odczuwało skutki bardzo wysokich temperatur. W kolejnych dniach aura nie ma odpuszczać, a to oznacza, że ważne będzie nie tylko to jak kolarze zniosą trudy dystansu pokonywanego na przestrzeni 3. tygodni, ale i to czy ci potrafią sobie radzić z ciągłym przegrzaniem. Oby tylko nikomu nic się nie stało, ani też oby organizatorzy nie byli zmuszeni do wprowadzania kolejnych zmian na trasie wyścigu.
Co przed nami?
Najbliższe 2 dni to ostatnie odcinki dedykowane typowo sprinterom. Ba, to właśnie te były przed wyścigiem określane mianem najprostszych, więc jeśli w ostatni wtorek i środę zobaczyliśmy finisze z dość dużego peletonu, to tym bardziej tak właśnie powinny się zakończyć zmagania na odcinkach nr 16 i 17. Potencjalni uciekinierzy zapewne mają na ten temat inne zdanie, a jednocześnie można się spodziewać, że ci będą próbowali – czwartek to bowiem „dzień przerwy” dla wielu z nich, kiedy to rozegrana zostanie 32-kilometrowa jazda indywidualna na czas. Ta z kolei będzie w ostatnim tygodniu 1. poważnym dniem próby dla kolarzy z klasyfikacji generalnej, którzy następnie w piątek skierują się do Peñas Blancas (18,8 km; 6,5%), by w sobotę ci przejechali królewski etap z podjazdami pod Puerto de Los Blancares (7,4 km; 3,6%), dwukrotnie pokonywane Puerto de El Purche (8,2 km; 8%), następnie Puerto de El Duque (7,4 km; 8,2%) oraz finałowe, niezwykle wymagające Collado del Alguacil (8,4 km; 9,8%). 21. etap nie będzie tym razem ani odcinkiem przyjaźni, ani też typową szansą dla sprinterów – w Grenadzie na zawodników czekają bowiem krótkie rundy, podczas których w sumie 4-krotnie stawka pokona Alto de la Alhambra (2,1 km; 6,6%).
Wszystko o Vuelta a España 2026:
- Trasa wyścigu
- Lista startowa
- Program transmisji telewizyjnych
- Podsumowanie 1. tygodnia
- Wszystkie artykuły









