Fot.: Team Visma | Lease a Bike

Wout van Aert (Team Visma | Lease a Bike) wygrał po finiszu z piątki piętnasty etap Vuelta a España. To jego drugi triumf w tegorocznej edycji. Liderem pozostał Enric Mas (Movistar Team). 

Przed ostatni dniem przerwy na kolarzy walczących o prymat w hiszpańskiej Vuelcie czekał etap z Palma del Río do Kordoby. Na skutek upałów został on skrócony do 110 kilometrów. Na trasie były dwa, niezbyt wymagające podjazdy.

Fot.: La Vuelta

Od samego początku mieliśmy wiele ataków. Ostatecznie w ucieczkę zabrało się 11. zawodników, a byli to: Frederik Wandahl (Red Bull-Bora-Hansgrohe), Ivo Oliveira (UAE Emirates-XRG), Xabier Mikel Azparren (Pinarello-Q36.5), Enzo Paleni (Groupama-FDJ United), Ethan Hayter (Soudal Quick-Step), Andreas Leknessund (Uno-X Mobility), Rudy Porter (Jayco AlUla), Alastair Mackellar (EF Education-EasyPost), Fabian Weiss (Tudor), Reuben Thompson (Lotto-Intermarché) oraz Gijs Leemreize (Picnic-PostNL).

Każdy z kolarzy w czołówce miał ponad godzinę straty do lidera, ale peleton cały czas kontrolował sytuację. Przewaga oscylowała wokół minuty na podjeździe Puerto de la Forestal (6,7km; śr. 4,1%). Dość nieoczekiwanie na kontrę zdecydował się Georg Steinhauser (EF Education-EasyPost).

Na szczycie podjazdu pierwszy zameldował się Leemreize, ale niezagrożony dziś w klasyfikacji górskiej był Santiago Buitrago (Bahrain – Victorious). Do ucieczki dojechał kontrujący Niemiec, ale peleton był już bardzo blisko. 65 kilometrów przed metą problemy sprzętowe miał Primož Roglič (Red Bull – BORA – hansgrohe), ale po wymianie roweru Słoweniec wrócił do głównej grupy.

Peleton ponownie odpuścił i przewaga wzrosła do 50. sekund. Sytuacja nieco zmieniła się na drugiej górskiej premii Puerto Artafi (5,9 km; śr. 5,5%). Ucieczka szybko się podzieliła, a dojechał do niej z dużej grupy Michael Gogl (Alpecin – Premier Tech).

Pięć kilometrów przed szczytem na czele kręcili Weiss, Azparren, Thompson i Leknessund. Po przyspieszeniu Norwega z Uno-X Mobility na jego kole został już tylko Azparren. Jednak Hiszpan także nie wytrzymał i na samotną jazdę skazany został Leknessund.

Z peletonu skontrował jeszcze Ramses Debruyne (Alpecin – Premier Tech), a reszta harcowników już została wchłonięta. Norweg wygrał górską premię, ale jego przewaga wynosiła tylko kilkanaście sekund.

33 kilometry przed metą Debruyne dołączył do samotnie jadącego Norwega. Na lotnej premii w Santa María de Trassierra pierwszy był Debruyne, ale po niej skontrował Wout van Aert (Team Visma | Lease a Bike). Na jego kole do czołówki dojechali jeszcze Alessandro Romele (XDS Astana Team) i Thibau Nys (Lidl – Trek).

To spowodowało oczywiście, że w peletonie już nie zamierzali pracować zawodnicy Team Visma | Lease a Bike. Na jednym z nieoznaczonych podjazdów Debruyne postanowił zaatakować, ale dość szybko został doścignięty przez konkurentów.

Za prowadzącą piątką uformowała się kolejna grupka, która na 20 kilometrów przed metą miała około 50 sekund straty. Peleton zdecydowanie odpuścił sobie pościg za ucieczką. Tempo podkręcał Wout van Aert, ale pozostali kolarze w ucieczce jechali bardzo czujnie.

8 kilometrów przed metą było wiadomo, że wśród tej piątki mamy dzisiejszego zwycięzcę. Powoli rozpoczęły się kolarskie szachy. Najmniej szans miał oczywiście Leknessund, który etap spędził w ucieczce.

3300 metrów przed metą ruszył Nys, a na jego kole pojawił się Debruyne. Akcję skasował van Aert. Najbardziej zmęczony Leknessund zdecydował się na atak 2000 metrów przed metą i ponownie czujny był kolarz Team Visma | Lease a Bike.

O zwycięstwie zadecydował sprinterski finisz w Kordobie. Zdecydowanie najszybszy okazał się Wout van Aert (Team Visma | Lease a Bike), który pokonał Alessandro Romele (XDS Astana Team) i Thibau Nysa (Lidl – Trek).


Wszystko o Vuelta a España 2026:
Poprzedni artykułGP Industria & Artigianato 2026: Tom Pidcock triumfuje na solo
Następny artykułEliminacje Mistrzostw Polski w kryterium 2026: Wyniki z Wielunia
Arek Waluga
Pismak z pasji, nie z wykształcenia. Wielbiciel scoutingu i skarbów kibica. Pisze to co myśli, a nie co wypada.
guest
10 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Marcraft
Marcraft

I to jest największa gwiazda tegorocznej Vuelty.

Woziwoda
Woziwoda

Za nim się tym razem wiózł?

Ricky
Ricky

Widać, że jest forma przed MŚ. Ciekawe jak tam pogodzą w reprezentacji ambicje WvA i Remco.

Mikołaj
Mikołaj

Bardzo ładnie pojechał Wout . @Woziwoda może lepiej obejrzeć etap albo przynajmniej przeczytaj skrót?

Maciej
Maciej

Woziwoda idź do lekarza człowieku, idź do lekarza.

MaciekSatan
MaciekSatan

Kto u Belgow jest numero uno na Kanadę? Remco vs Wout… 🤔

Spider
Spider

Tutaj to najwięcej wiózł się Lekessund nie dając zmian, a komentatorzy twierdzili że on to już nie ma siły po czym kilka razy próbował zaatakować w końcówce. Nazwany cwanym lisem Wout pracował dla tej ucieczki najwięcej. Nawet chciał jej nawiać bo oni nic od siebie nie dawali w którymś momencie. Wout zasłużenie 1 wielkie brawa.

Łukasz
Łukasz

Ricky, myślę, że w Belgii nie będzie zgody. Ani Wout ani Remas nie zechcą ustąpić pola. Ostanie mistrzostwa w Kigali pokazały, że to młodszy z Belgów jest wytrzymalszy w trudnym terenie i osobiście w Remku upatruję nowego posiadacza tęczowej koszuliny.

Pro hip-hop
Pro hip-hop

A potraficie sobie wyobrazić, że „urodzony zwycięzca”, którego ego rośnie z każdym sezonem i sukcesem, pracuje na rzecz Wouta? 

Jakub Jarosz
Editor
Jakub Jarosz
Reply to  MaciekSatan

Pauwels jasno przyznał, że jadą na dwóch równorzędnych liderów.