Fot.: La Vuelta

Stefan Küng (Tudor Pro Cycling Team) okazał się triumfatorem 18. etapu hiszpańskiej Vuelty. W czwartek kolarze zmierzyli się z jazdą indywidualną na czas. W klasyfikacji generalnej nadal prowadzi Enric Mas (Movistar Team), który pojechał bardzo dobrą czasówkę, ale zbliżył się do niego Primož Roglič (Red Bull-BORA-hansgrohe).

Na czwartek organizatorzy przygotowali dla zawodników 32-kilometrową czasówkę (El Puerto de Santa María – Jerez de la Frontera), która mogła znacząco wpłynąć na losy klasyfikacji końcowej tegorocznego wyścigu. Jednocześnie trudno było wskazać głównego faworyta do etapowego zwycięstwa.

Na starcie czwartkowej czasówki nie pojawił się Alexis Renard (Cofidis). Pierwszy zawodnik wystartował o godzinie 14:07 i był to Mathias Sunekær Norsgaard (Lidl-Trek). Na mecie Duńczyk pojawił się z czasem 37 minut i 30 sekund. Bardzo szybko na rampie startowej pojawił się jeden z głównych faworytów do zwycięstwa – Ethan Hayter (Soudal Quick-Step). Brytyjczyk pojechał niezłą czasówkę i na mecie zameldował się z czasem 35 minut i 54 sekundy.

Świetnie na trasie czwartkowej czasówki radził sobie jednak Callum Thornley (Red Bull-BORA-hansgrohe). Finalnie Thornley wyprzedził Haytera o blisko 30 sekund i zasiadł na fotelu lidera! Po paru chwilach na mecie pojawił się też Oscar Chamberlain (Decathlon CMA CGM Team), ale Australijczyk stracił do Thornleya 51 sekund.

Wielkimi krokami do mety zbliżał się Ivo Oliveira (UAE Team Emirates-XRG), który jechał na całkiem dobry rezultat. Ostatecznie Portugalczyk wylądował na 2. pozycji, tracąc do lidera blisko 27 sekund. Nieco lepiej niż Chamberlain pojechał z kolei Georg Steinhauser (EF Education-EasyPost). Tuż za Hayterem po swoim przejeździe uplasował się Xabier Mikel Azparren (Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team).

Przed czwartkową czasówką można było się zastanawiać, w jakiej formie na rampie startowej pojawi się João Almeida (UAE Team Emirates-XRG). Almeida jechał jak natchniony, dzięki czemu nawiązał równorzędną walkę z Thornleyem. Finalnie kolarz UAE Team Emirates-XRG zajmował jednak 2. lokatę po swoim przejeździe, a jego strata do Thornleya wyniosła zaledwie 6,5 sekundy.

Następnym zawodnikiem, który mógł zagrozić prowadzącemu zawodnikowi Red Bull-BORA-hansgrohe był jego kolega z drużyny – Finn Fisher-Black. Reprezentant Nowej Zelandii nie objął co prawda prowadzenia, ale zameldował się na podium, a jego strata do Thornleya wyniosła 18,5 sekundy. Po pewnym czasie na mecie pojawił się Bruno Armirail (Team Visma | Lease a Bike), który „wykręcił” rezultat 35 minut i 48 sekund. Dawało mu to 4. miejsce. Tuż po nim swoją próbę kończył jednak wspaniale jadący Stefan Küng (Tudor Pro Cycling Team). Szwajcar został nowym liderem czwartkowej czasówki, wyprzedzając Thornleya o nieco ponad 2 sekundy!

Coraz bliżej mety był Wout van Aert (Team Visma | Lease a Bike). Belgijski zawodnik był jednym z przedstartowych faworytów. Ostatecznie zawodnik holenderskiej formacji musiał się zadowolić 4. miejscem po swoim przejeździe. Belg stracił do Szwajcara 19,5 sekundy. Na 7. lokatę wskoczył z kolei Carlos Rodríguez (Netcompany INEOS).

O godzinie 16:51 wystartował Primož Roglič (Red Bull-BORA-hansgrohe), a po nim na trasie pojawili się jeszcze Felix Gall (Decathlon CMA CGM Team, godzina 16:53) i Enric Mas (Movistar Team, godzina 16:55).

Czekaliśmy aż na mecie pojawią się czołowi zawodnicy z klasyfikacji generalnej. Dobry czas na pierwszym punkcie kontrolnym „wykręcił” Primož Roglič. Gall i Mas tracili tam do niego nieco ponad 20 sekund. Na mecie pojawił się Matthew Riccitello (Decathlon CMA CGM Team), który stracił do Künga 2 minuty. Guillaume Martin (Groupama-FDJ United) stracił z kolei nieco ponad 2,5 minuty.

Zadowolony ze swojego przejazdu mógł być Harold Tejada (XDS Astana Team), który stracił do prowadzącego Szwajcara minutę. Na drugim punkcie kontrolnym pojawił się Roglič. Słoweniec utrzymywał wysokie tempo i plasował się w ścisłej czołówce. Sepp Kuss (Team Visma | Lease a Bike) stracił na mecie 2,5 minuty, natomiast Clément Berthet (Groupama-FDJ United) pojechał gorzej od Künga o 1 minutę i 20 sekund. Gall na drugim punkcie tracił do Rogliča blisko minutę. Swoją próbę zakończył Cristián Rodríguez (XDS Astana Team), tracąc do prowadzącego Szwajcara 1 minutę i 41 sekund.

Enric Mas radził sobie lepiej od Felixa Galla i na drugim punkcie tracił do Słoweńca 36 sekund. Dużo poniżej oczekiwań na czwartkowej czasówce spisał się Mattias Skjelmose (Lidl-Trek), który stracił do zawodnika Tudor Pro Cycling Team blisko 2 minuty.

Jakob Omrzel (Bahrain-Victorious) stracił na mecie 1 minutę i 37 sekund, a Oscar Onley (Netcompany INEOS) stracił 1 minutę i 11 sekund. Do mety zbliżał się Richard Carapaz (EF Education-EasyPost), który ostatecznie pojawił się ze stratą 1 minuty i 44 sekund do lidera.

Primož Roglič zatrzymał czas na 35 minutach i 41 sekundach, co sprawiło, że został sklasyfikowany na 4. pozycji. Felix Gall stracił do Słoweńca prawie 1,5 minuty, meldując się na mecie poza czołową dwudziestką. Bardzo dobrze pojechał z kolei Enric Mas, który ostatecznie nie zanotował do Rogliča zbyt dużej straty. Hiszpan pojechał od niego gorzej o 33 sekundy.

Finalnie czwartkową czasówkę wygrał Stefan Küng (Tudor Pro Cycling Team). Drugie miejsce zajął Callum Thornley (Red Bull-BORA-hansgrohe), a podium uzupełnił João Almeida (UAE Team Emirates-XRG). W generalce nadal prowadzi Enric Mas, ale zbliżył się do niego Primož Roglič. Do zakończenia zmagań pozostały trzy etapy.

Wyniki 18. etapu Vuelta a España 2026:


Wszystko o Vuelta a España 2026:
Poprzedni artykułMarianne Vos weźmie udział w gravelowych mistrzostwach świata
Następny artykułVuelta a España 2026: Klasyfikacja generalna po 18. etapie
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Mikołaj
Mikołaj

I rozjechała nam się generalka. Nie wiem jaki wzrost formy musiałby dostać Roglic by powalczyć z Masem. No mogą nie wiem Omzelem coś pokombinować ale szczerze nie widzę scenariusza gdzie Mas w takiej formie przegrywa. Oczywiście są kryzysy kraksy i tak dalej. Gall pewnie będzie atakować ale też będzie miał ciężko . Może only pogoni carapaza . Liczę że coś się wydarzy ale obecnie jakoś tego nie widzę. Różnice są duże. Ale no cóż to 3 tydzień każdy może dostać kryzys. Nic tylko czekać na jutro

Pingol
Pingol

@Mikołaj Omrzel nie jeździ w jednym teamie z Roglicem, więc raczej mu nie pomoże