Fot.: UAE Team Emirates-XRG / Sprint Cycling

Tadej Pogačar (UAE Team Emirates-XRG) od samego początku stara się pokazać, iż przyjechał na tegoroczną Vueltę w jednym celu. Słoweniec okazał się najlepszy na trasie inauguracyjnej czasówki w Monako i tym samym rozpoczął marsz w kierunku zwycięstwa w klasyfikacji generalnej. Tym samym udałoby mu się skompletować triumfy we wszystkich trzech wielkich tourach. 

Oczywiście Tadej Pogačar był jednym z głównych faworytów do zwycięstwa na trasie 1. etapu Vuelta a España 2026. Reprezentant Słowenii świetnie jeździ na czas, ale na liście startowej było również kilku wybitnych specjalistów od tego typu prób. Ostatecznie zawodnik UAE Team Emirates-XRG minimalnie pokonał Ethana Haytera (Soudal Quick-Step), a podium uzupełnił Joshua Tarling (Netcompany INEOS). Skoro Słoweniec rozpoczął tegoroczne zmagania od zwycięstwa, to aż strach pomyśleć, czego możemy się po nim spodziewać na kolejnych odcinkach. Tadej był bardzo zadowolony ze swojego sobotniego osiągnięcia, a informuje nas o tym WielerFlits.

Nie spodziewałem się tego. Czerwień to naprawdę piękny kolor. To dziwne uczucie wygrać jazdę na czas na pierwszym etapie, i to tak niewielką różnicą. Jestem bardzo szczęśliwy. Myślę, że te 9 setnych pochodziło z najbardziej technicznej części trasy [uśmiech – przyp. red.]. Codziennie chodzę tam pieszo i jeżdżę rowerem. W wyścigu jest oczywiście zupełnie inaczej, ale znam te drogi bardzo dobrze. To na pewno mi pomogło. Widziałem, że Josh jechał świetnie i naprawdę miałem nadzieję, że wygra [Joshua Tarling – przyp. red.]. Oczywiście dawałem z siebie wszystko, ale to był dziwny moment, bo jednocześnie kibicowałem Joshowi. Na punkcie kontrolnym usłyszałem inne nazwisko. Ethan Hayter miał nade mną prawie 3 sekundy. Kiedy usłyszałem to w słuchawce pomyślałem: okej, dam z siebie wszystko, ale bez ryzyka, a potem zobaczymy, co się wydarzy. W niedzielę będzie ciężko. Zawodnicy, którzy są blisko mnie mogą pójść w ucieczkę lub finiszować po premie. Myślę, że czeka nas walka o czerwoną koszulkę. W klasyfikacji generalnej może się zmienić parę rzeczy

– powiedział Tadej Pogačar.

Po 1. odcinku tegorocznej Vuelty reprezentant Słowenii znajduje się na pozycji lidera klasyfikacji generalnej. Mając na uwadze taki początek w wykonaniu Słoweńca trudno się spodziewać, aby ktokolwiek zdołał nawiązać z nim równorzędną walkę. Miejmy jednak nadzieję, że wyścig dostarczy nam sporych emocji.


Wszystko o Vuelta a España 2026:
Poprzedni artykułKlasyczna Prowansja – zapowiedź 2. etapu Vuelta a España 2026
Następny artykułArnaud De Lie i kolejne problemy zdrowotne. Tym razem zapalenie oskrzeli
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Przemek
Przemek

nie wygląda zdrowo na tym zdjęciu

Ricky
Ricky

Może to tylko takie zdjęcie, ale starzeje się chłop w oczach…