fot. Szymon Gruchalski / Tour de Pologne 2025

W ostatnich latach trudno wyobrazić sobie Tour de Pologne bez Bukowiny Tatrzańskiej i nie inaczej będzie w sezonie 2026. Podczas 83. edycji polskiego wyścigu rangi UCI World Tour ponownie odwiedzimy tę miejscowość, aczkolwiek organizatorzy nieco przebudowali rundy, na których zobaczymy ostatni akt walki ramię w ramię pomiędzy faworytami klasyfikacji generalnej. Kto w sobotę wypracuje sobie przewagę w rywalizacji o triumf w całym wyścigu, a kto z niej wypadnie na dobre?

Aż 14 z 17 ostatnich edycji Tour de Pologne zawierało na swojej trasie etap, którego meta była ulokowana w Bukowinie Tatrzańskiej. Miasto, które niejako stało się symbolem najnowszej historii wyścigu organizowanego przez Czesława Langa i jego Lang Team, ponownie ugości kolarzy w sobotę, w ramach 6. etapu, który śmiało zasługuje w tym roku na przydomek „królewski”. Niemal 3 tysiące metrów przewyższenia na 125 kilometrach praktycznie gwarantują sportowe emocje, a i sami zawodnicy podkreślają, że będzie to dla nich jedyna taka okazja, by walkę ramię w ramię rozpocząć wcześniej niż na zupełnie ostatnich kilometrach. Czy to oznacza, że zobaczymy powtórkę z 2020 roku, kiedy to Remco Evenepoel wygrywał na solo, a 3. Simon Yates stracił niemal 2,5 minuty? A może jednak bliżej będzie tegorocznym zmaganiom do tych z ostatniej edycji, kiedy w 8 sekundach zmieściło się aż 15 zawodników? Opcji jest wiele, ale jedno jest pewne – przed nami ostatni etap ze startu wspólnego w ramach 83. edycji Tour de Pologne, który z pewnością da nam odpowiedzi na choć niektóre pytania związane z losami tego wyścigu. Przed kolarzami później pozostanie jeszcze jazda indywidualna na czas w Wieliczce, a to tym bardziej może motywować niektórych do tego, by zgubić tych, którzy się w takowych specjalizują.

Oto, co na temat 6. etapu Tour de Pologne 2026 napisaliśmy przed rozpoczęciem wyścigu:

6. etap (8.08, sobota): Bukovina Resort – Bukowina Tatrzańska (125,5 km | 2850 m przewyższenia)

Królewski etap zaplanowano jednak na sobotę – ponownie ugości go Bukowina Tatrzańska, choć tym razem Lang Team wybrał nieco inne drogi niż zazwyczaj. Kolarze tym razem udadzą się na zachód od tej miejscowości, gdzie czekają ich górskie premie w Leszczynach, Słodziczkach czy Pitoniówce, po których peleton wjedzie na rundy zawierające Ścianę Bukovina (2,5 km; 8%). Podczas 16 wizyt Tour de Pologne w tej miejscowości, po wygrane w Bukowinie Tatrzańskiej sięgali tak znani zawodnicy jak Remco Evenepoel, Simon Yates, Rafał Majka, João Almeida, Bauke Mollema, Wout Poels czy przed rokiem Victor Langelotti. Kto w tym roku dołączy do tego grona?

Pogoda

Przed kolarzami jeden z chłodniejszych dotychczas etapów, albowiem na sobotę prognozowane jest „jedynie” około 20 stopni Celsjusza, a dodatkowo w trakcie rywalizacji mogą pojawić się przelotne deszcze. Ważne jest jednak, że nie powinno wiać, albowiem to właśnie ewentualne czołowe podmuchy mogłyby najbardziej zniechęcać kolarzy do aktywnej jazdy.

Faworyci

Zakładając, że większość kibiców liczy w sobotę na prawdziwe kolarskie widowisko, możemy nieco żałować, że w stawce nie ma już tego, po którym można byłoby się spodziewać ataku na długo przed końcówką, czyli João Almeidy. Można jednak wierzyć, że godnie zastąpić go spróbuje jego klubowy kolega z UAE Team Emirates-XRG, piątkowy zwycięzca etapowy, czyli Jan Christen, który również znany jest z bardzo aktywnej jazdy. Jeśli 22-latek faktycznie ruszyłby np. podczas przejazdu przez Ścianę Bukovina, to grupa faworytów może się porwać na kawałki, a o pogoń na miejscami wąskich, krętych drogach nie będzie łatwo.

W temacie wcześniejszego ataku mocno liczę też na kolarzy XDS Astana Team. Kazachska grupa ma w swoich szeregach 2. w klasyfikacji generalnej Christiana Scaroniego, który jednak wprost przyznał, że przy obecnych różnicach nie ma szans na walkę o klasyfikację generalną, bo jazda indywidualna na czas nie jest jego specjalnością. Do przodu ruszyć mógłby także 9. w wyścigu Alberto Bettiol, podczas gdy na ewentualny finisz czekały najlepszy przed rokiem w Bukowinie Tatrzańskiej Victor Langellotti bądź doświadczony Diego Ulissi.

Czekam też na to, co wymyślą kolarze Netcompany INEOS. Brytyjska grupa wypadła dziś z walki o klasyfikację generalną, albowiem najwyżej sklasyfikowanym kolarzem jest obecnie tracący już niemal minutę Axel Laurance. O ile Francuz może czekać aż na samą końcówkę, o tyle jestem sobie w stanie wyobrazić, że Michał Kwiatkowski czy Magnus Sheffield spróbują zainicjować coś na wcześniejszych podjazdach. W takiej dłuższej akcji widziałbym także takich zawodników jak Aleksandr Vlasov (Red Bull – BORA – hansgrohe), Iván Romeo (Movistar Team), Andreas Leknessund (Uno-X Mobility), Neilson Powless (EF Education – EasyPost), Juan Guillermo Martinez (Team Picnic PostNL) czy Fabio Christen (Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team).

Bardzo ciekawi mnie taktyka, jaką obiorą kolarze Team Visma | Lease a Bike. Bart Lemmen jest liderem, dodatkowo Holender całkiem nieźle jeździ na czas, więc teoretycznie można by spróbować po prostu obrony żółtej koszulki. Z drugiej jednak strony wydaje się, że lepsze nogi w tym zespole ma 5. i 3. na ostatnich etapach Louis Barré, który jednak jeśli miałby powalczyć o triumf w całym wyścigu, to nie może czekać u boku swojego kolegi aż do finałowego podjazdu na metę. Ułożenie odpowiedniej taktyki będzie tu zatem bardzo ważne i jestem ciekaw czy holenderska grupa spróbuje czymś zaskoczyć rywali.

Jeśli ktoś miałby grać na nieco spokojniejsze przejechanie tego etapu i wyczekiwanie na walkę z grupy, to najprędzej spodziewałbym się tego po takich kolarzach jak świetnie dysponowany Marco Brenner (Tudor Pro Cycling Team), Paul Lapeira (Decathlon CMA CGM Team), Andreas Kron (Uno-X Mobility), Finn Fisher-Black (Red Bull – BORA – hansgrohe) czy Andrea Vendrame (Team Jayco AlUla). Pewną enigmą dla mnie jest za to Matteo Sobrero (Lidl-Trek), który teoretycznie póki co z racji na bycie świetnym czasowcem cały czas ma szansę na wygranie całego wyścigu – teraz tylko pytanie czy Włoch będzie grał na status quo i próbę odrobienia strat w Wieliczce, czy też jednak i jego zobaczymy już we wcześniejszej walce?

Harmonogram

Start honorowy: 13:00
Kilometr 0: 13:20
Prognozowany finisz: 16:20-16:40
Transmisja TV: 13:15-16:45 (Eurosport 1 oraz HBO Max / Player), 12:30-17:25 (TVP Sport / sport.tvp.pl), 15:15-17:00 (TVP 1)


Wszystko o 83. edycji Tour de Pologne:
Poprzedni artykułTour de France Femmes 2026: Klasyfikacja generalna po 7. etapie
Następny artykułBart Lemmen pozostaje liderem Tour de Pologne 2026: „Przed nami ciężki etap”
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze