fot. Szymon Gruchalski / Tour de Pologne

Jednym z bohaterów sprinterskich etapów rozgrywanych w ramach 83. edycji Tour de Pologne był niewątpliwie Noah Hobbs. 22-letni kolarz EF Education – EasyPost co prawda nie doczekał się swojego premierowego zwycięstwa na poziomie UCI World Tour, ale 3. lokata w Koszalinie i 2. miejsce w Zielonej Górze pokazały, że młody Brytyjczyk dysponuje niemałym talentem i z czasem może zacząć podbijać światowy peleton.

Podczas 83. edycji Tour de Pologne wielu kolarzy stara się napisać swoją historię. Jedne opisywać jest łatwiej, gdy ich bohaterowie wychodzą co ceremonii dekoracji i są w pełni dostępni dla dziennikarzy, o innych pisać jest zaś zdecydowanie trudniej – ze względu na często długie transfery, chęć wzięcia prysznica, odbycia masażu, zjedzenia posiłku itd. niemal każdego dnia w ciągu kilkunastu minut po przejeździe ostatniego zawodnika próżno już szukać na parkingu za metą jakichkolwiek autobusów ekip, a zawodnicy stają się tym samym niedostępni do rozmów. Mimo to postanowiłem przed startem 4. etapu poszukać Noah Hobbsa, którego uważam za jednego z większych bohaterów sprinterskich końcówek. 22-letni Brytyjczyk, którego w przedwyścigowej zapowiedzi nazwałem śmiało mianem potencjalnego czarnego konia tegorocznego Tour de Pologne, spełnił moje oczekiwania i finiszował najpierw na 3. miejscu w Koszalinie, a następnie na 2. pozycji w Zielonej Górze. Na Jonathana Milana co prawda nie było mocnych, ale zawodnik EF Education – EasyPost miał powody do zadowolenia ze względu na swoją dyspozycję i wyniki.

Tak, jestem zadowolony z moich wyników. Próbowaliśmy, byłem naprawdę szybki, pojechaliśmy bardzo dobrze jako drużyna, tym razem wystarczyło to do dwukrotnego zakończenia etapów na podium. Wiadomo, że na wyścig przyjeżdża się, by wygrywać, ale jest dobrze. Oczywiście nie można tu mówić o takim zupełnie naturalnym, pełnym szczęściu, które wyzwala wyłącznie uczucie zwycięstwa, ale wierzę, że ten występ był kolejnym krokiem do tego, by to wspomniany przez pana pierwszy triumf na poziomie UCI World Tour przyszedł prędzej niż później

— opowiadał Noah Hobbs, jeden z najlepszych sprinterów 83. Tour de Pologne. Wiadomym jest jednocześnie, że sukcesy szybkich kolarzy nie wynikają wyłącznie z ich własnej dyspozycji, ale często składa się na nie postawa całej drużyny. W przypadku EF Education – EasyPost ich różowe koszulki były podczas płaskich końcówek bardzo widoczne, toteż zapytałem, czy 22-letni Brytyjczyk odnalazł wspólny język ze swoim pociągiem i potrafi zrozumieć się z nim bez słów.

Tak, czujemy się przygotowani dobrze do każdego kolejnego wyścigu, jako zespół wykonaliśmy sporo pracy, by być w tym miejscu, w którym teraz jesteś. Nasz pociąg sprinterski potrafi odnaleźć się we właściwym momencie, co zresztą było widać. Gdy tylko się pogubiliśmy 2. dnia, wyniku od razu nie było, ale jak wszystko gra tak, jak planowaliśmy, to potrafię 2-krotnie skończyć tuż za podium, jedynie tuż za Jonathanem Milanem

— kontynuował kolarz EF Education – EasyPost.

Noah Hobbs jest w Polsce po raz 2. w karierze – w 2023 roku wziął udział w wówczas organizowanym przez Lang Team, choć już nieobecnym w kalendarzu Międzynarodowej Unii Kolarskiej, dedykowanym kolarzom do lat 23 Orlen Wyścigu Narodów, teraz za nim debiut w Tour de Pologne. Jak Brytyjczykowi podoba się ściganie na naszych drogach, wśród tłumów entuzjastycznie nastawionych fanów?

Oh, to prawdziwe szaleństwo. To świetny wyścig pod tym względem, że mamy tu naprawdę masę ludzi przy trasie, jest głośno, radośnie… Jestem drugi raz w Polsce i ta ponownie mnie zachwyca atmosferą na wyścigu kolarskim. Jeśli miałbym okazję, to z pewnością wrócę tu w kolejnych latach

— zakończył Noah Hobbs.

Brytyjczyk, podobnie jak pozostali sprinterzy, zakończył już tę część wyścigu, w której walczył o zwycięstwa etapowe. Teraz do głosu dojdą inni zawodnicy, albowiem już dziś pierwszy z trzech etapów zakończonych podjazdem – na początek czeka nas trudny finisz w Karpaczu. 22-latek z EF Education – EasyPost z pewnością może być jednak dumny z tego, co dotychczas pokazał, a ten wyścig bez wątpienia był jednym z tych, na którym jego nazwisko poznali kolejni fani kolarstwa.

W Żaganiu rozmawiał Jakub Jarosz.


Wszystko o 83. edycji Tour de Pologne:
Poprzedni artykułTour de Pologne 2026: Relacja tekstowa z 4. etapu [na żywo]
Następny artykułJakub Kaczmarek: „Zobaczymy jak się ułoży ta końcówka”
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze